Do języka Indian amazońskich z plemienia Nheengatu należą nie tylko słowa, ale również gesty oznaczające porę dnia. Ten specyficzny sposób komunikowania czasu opisano na łamach marcowego numeru „Language”.

Badając języki, lingwiści koncentrowali się dotychczas zazwyczaj na wypowiedziach słownych, w formie ustnej czy pisemnej. Okazuje się jednak, że ważnym uzupełnieniem słów mogą być również gesty – pisze autor badań, Simeon Floyd z Instytutu Psycholingwistyki Maxa Plancka w Holandii.
 

Taka sytuacja występujące w jednym z języków amazońskich, w którym nie da się za pomocą słów określić pory dnia. Zamiast tego więc użytkownicy języka wskazują na niebo w miejscu, gdzie o danej godzinie powinno być słońce. Wygląda to mniej więcej tak, że nie mówi się „dziewiąta rano”, ale wskazuje palcem na niebo w miejscu, gdzie o dziewiątej byłoby słońce.
 

Takim systemem posługują się Indianie z północno-zachodniej Amazonii, należący do grupy Nheengatu.
 

Czas zmienić słowniki
 

Tradycyjne pojmowanie gramatyki polega na rozróżnianiu rzeczowników, czasowników, przymiotników czy przysłówków. Z założenia mają one tworzyć dany język jako spójny system. Co więcej, żadnych innych elementów język nie potrzebuje, żeby formułować w nim dowolne wypowiedzi. Nie dotyczy to języków migowych, które stanowią osobne systemy, będące zastępnikiem słów czy zdań.
 

Okazuje się jednak, że w przypadku niektórych języków naturalnych należy zmienić perspektywę badawczą i zbadać na ile gesty mogą być używane w systematyczny sposób jako elementy dopełniające całą wypowiedź. Gesty wnosiłyby takie znaczenie, którego nie da się wyrazić za pomocą słów. A zatem gesty powinny w takich przypadkach trafić do gramatyki słowników.
 

Dotychczas etnolingwiści badali języki na podstawie transkrypcji mowy na piśmie lub zapisu dźwiękowego. Teraz być może zaczną kłaść nacisk również na zapis wideo.
 

Źródło: PAP