Przyglądamy się twórczości fotograficznego duetu: Izabeli i Dariusza Mitręgów, którzy swoją pracą próbują przeczyć twierdzeniu "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". Jak mówią, dzięki fotografii znajdują siłę do walki z oporną materią codzienności. Dawno nikt tak pięknie nie opowiadał o fotografowaniu!

ZOBACZ GALERIĘ >>>

Oto kolejna odsłona POWIĘKSZENIA - cyklicznego wyróżnienia przyznawanego przez redakcję National Geographic Polska użytkownikom naszej strony. To okazja, by poznać historię tego, kto naciska spust migawki, by zastanowić się, co zadecydowało o jego fotograficznej wrażliwości.

Przy wyborze laureatów pod uwagę bierzemy całą galerię, doceniamy spójność i osobistą fotograficzną wypowiedź autora. Tym razem z galerii użytkowników national-geographic.pl wyłoniliśmy kreatywny duet: Izabelę i Dariusza Mitręgów.

- Ich krajobrazy są jak obrazy z pięknego snu, z którego nie chcemy się wybudzić. Oniryczne, tajemnicze, nieoczywiste, łagodne – komentuje dyrektor artystyczna National Geographic Polska – Iwona El Tanbouli-Jabłońska.

A tak sami mówią o sobie i swojej pracy:

 

Izabela i Dariusz Mitręgowie

Jesteśmy parą rodowitych Dolnoślązaków. Entuzjastami dalekich i bliskich wypraw w poszukiwaniu niepowtarzalnych widoków, bajkowych plenerów i ulotnych zjawisk, które warto uwiecznić.  Uwielbiamy wyzwania, cały czas jesteśmy w ruchu, wciąż udoskonalamy swój warsztat. Od wielu lat tworzymy fotograficzny duet, Bonnie And Clyde Creative Images, dla którego, mamy nadzieję,  nie ma czegoś takiego, jak „mission impossible”.

Swoją pracą próbujemy przeczyć twierdzeniu, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", gdyż staramy się oddać urzekające piękno i wyjątkowość naszego regionu. Od lat zachwycamy się polskimi krajobrazami, ale przede wszystkim koncentrujemy się na pokazaniu jak malowniczy jest  Dolny Śląsk, skąd oboje pochodzimy.

Fotografia to nasza pasja, ale jest w tym chyba coś więcej. Dzięki niej znajdujemy siłę do walki z oporną materią codzienności. To sposób na życie. To jest to, co nadaje naszemu życiu smak, sprawia, że chce nam się wstawać, nawet bardzo wcześnie, „przed kurami”. Pakujemy wówczas sprzęt, zaspani potykamy się o kapcie, w plecaku ląduje termos z herbatą, ubieramy się jak wyprawę na K2, wsiadamy na pokład wehikułu i jedziemy czym prędzej w plener. Utrwalamy niepowtarzalne widoki, by później móc się nimi podzielić i zachwycić się pięknem otaczającego świata.

Inspiruje nas przyroda, ale także niezwykli ludzie, których niekiedy mamy niezaprzeczalną przyjemność spotkać na szlaku. Takie spotkania zapadają nam w pamięć na długo, gdyż są dla nas dowodem na to, że warto się odważyć wyjść z domu, zaufać sobie, darować sobie wymówki i wykręty i spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy.

Fotografowanie jest dla nas niewątpliwie źródłem radości i satysfakcji. To wyjątkowo przyjemne uczucie spełnienia, które towarzyszy wyprawom w plener, karkołomnym  wspinaczkom, wyjazdom w mało znane okolice w poszukiwaniu niepowtarzalnych widoków.  To jest jak wiatr, który pcha naprzód, bo być  może za następnym wzniesieniem znajdziemy prawdziwą perełkę. Staramy się w swoich pracach oddać piękno chwili, urodę otaczającego świata oraz niewątpliwy czar, jaki niesie ze sobą codzienność, a który tak łatwo przeoczyć.