Jakie zwierzęta żyją najdłużej? Do tej pory do przedstawicieli fauny, dożywających matuzalemowego wieku, zaliczano żółwie (300 lat), małże (400 lat), karpie i jesiotry (150 lat), słonie (120 lat), a nawet papugi (100 lat). Niektóre istoty żywe, zamieszkujące naszą planetę, sa pamiętają jednak początki kultury minojskiej na Krecie, choć do naocznych świadków zaliczyć ich nie można, ukrywają się bowiem w głębinach oceanów. 

Rekord długości życia wśród wszystkich posiadających szkielet istot morskich biją koralowce głębinowe. Żyją one nawet do 4200 lat, a sekret ich długowieczności polega na niezwykle powolnym wzroście. Koralowce z rodzaju Leiopathes wydłużają się co roku o zaledwie 3,5 mikrometra. Takiego spektakularnego odkrycia dokonali naukowcy amerykańscy i australijscy na Hawajach. 

Badacze z Texas A&M University, z University of California-Santa Cruz oraz z Australian National University zebrali tam, na głębokości 400-500 metrów, żyjące fragmenty koralowców Leiopathes. Rodzaj ten należy do czarnych koralowców i rośnie w koloniach składających się z milionów pojedynczych organizmów, tzw. polipów. Te osiadłe istoty tworzą olbrzymie, żyjące jednostki, swoim kształtem przypominające nieco drzewa. Ponieważ koralowce rosną poprzez podział polipów, badacze postanowili porównać wiek polipów pochodzących z podstawy koralowca, a więc najstarszych, z wiekiem polipów rosnących na czubkach kolonii, a więc tam, gdzie zazwyczaj znajdują się najmłodsze organizmy. Za pomocą metody radiowęglowej badacze oszacowali wiek kilku polipów, a następnie porównali go z ich długością. Wyniki były zaskakujące. Okazało się, że koralowiec z rodzaju Leiopathes miał aż 4 265 lat! Tymczasem poprzednie badania wykazały, że maksymalny wiek czarnego koralowca z rodzaju Gerardia wynosił 70 lat. Zgodnie z najnowszymi badaniami ten złocisty, a więc popularny w branży jubilerskiej koralowiec jest o ponad 2700 lat starszy, a co roku rośnie o zaledwie 5 mikrometrów.

Niezwykle barwne koralowce, charakteryzujące się olbrzymią różnorodnością gatunkową, są zagrożone przede wszystkim dennymi połowami włokowymi, polegającymi na tym, że statek ciągnie za sobą po dnie morskim specjalną sieć. Połów taki stosunkowo szybko może doprowadzić do zrównania kolonii koralowców z morskim dnem. Przyczyną wymierania koralowców może być również globalne ocieplenie, które powoduje zmiany wartości pH wody. Zaawansowany wiek i skrajnie wolny wzrost są kolejnym powodem, dlaczego te zagrożone wyginięciem parzydełkowce powinny niezwłocznie znaleźć się pod ochroną — twierdzi Brendan Roark, jeden z prowadzących badania naukowców, w informacji prasowej Texas A&M University.