Góry Pieprzowe rozciagają się w okolicach Sandomierza na przestrzeni 2 km. Na południe od nich znajduje się dolina rzeki Wisły. Nazwa tych gór związana jest z barwą łupków kambryjskich, przypominających swym kolorem pieprz. Ich wiek obliczany jest na ok. 500 mln lat.                                                                                       Wycieczkę w Góry Pieprzowe w zasadzie powinno się rozpocząć na Starym Mieście w Sandomierzu. Tutaj kierując się od Bramy Opatowskiej należy zejść najpierw po schodkach ze Wzgórza Miejskiego, a następnie podążać w kierunku Sandomierskiej Giełdy i dalej wałem przeciwpowodziowym w kierunku Gór. Ów wał zaprowadzi nas pod sam rezerwat "Góry Pieprzowe". Nasza ekipa tym razem postanowiła sobie nieco skrócić trasę i jadąc samochodem do końca ul. Błonie, dotarła do rezerwatu. Na końcu ulicy znajduje się niewielki parking, na którym zostawiamy auto. Jest tu również wiata turystyczna, ławki oraz jedyna na całym szlaku tablica informacyjna. Betonowymi schodkami schodzimy z wału przeciwpowodziowego. Przed nami rozpościera się malownicze starorzecze Wisły. Raj dla wędkarzy. W przewodniku można wyczytać, że jest to jezioro, które powstało w wyniku zmiany kierunku oraz miejsca przebiegu rzeki. Ciekawostką przyrodniczą tego miejsca jest występowanie w wodach jeziora kotewki, czyli orzecha wodnego, rośliny chronionej. Starorzecze znajduje się niestety poza terenem rezerwatu i jest nieco zaśmiecone. Pełno tu walających się plastikowych butelek i puszek po piwie. Po zejściu z wału mamy do wyboru dwie trasy: spacer doskonale oznaczonym szlakiem czerwonym albo wędrówkę wzdłuż starorzecza Wisły. Jednogłośnie wybieramy szlak, straorzecze postanawiamy sobie obejrzeć w drodze powrotnej. Wejście na szczyt Gór Pieprzowych prowadzi wąskimi ścieżkami wydeptanymi wśród zarośli. Trasa nie jest łatwa, poprzecinana licznymi wąwozami i rozcięciami erozyjnymi, w dodatku dość stroma. Trud mozolnej wspinaczki wynagradzają nam jednak rozpościerające się stamtąd widoki. Z jednej strony mamy przed sobą malowniczą panoramę królewskiego miasta Sandomierza, a z drugiej płynącą w dole Wisłę oraz leżące po drugiej stronie rzeki wsie i miasteczka sąsiedniego województwa podkarpackiego. Po zejściu w niższe partie gór, wędrujemy dalej szlakiem czerwonym do miejscowości Kamień Łukawski i Metan. W okolicach mostu kolejowego na Wiśle postanawiamy zawrócić. Wracamy się do Kamienia Łukawskiego, a następnie spacerkiem wzdłuż starorzecza Wisły docieramy do pozostawionego na parkingu w Sandomierzu samochodu. Przed wybraniem się na wycieczkę w Góry Pieprzowe należy pamiętać, że góry te swoim wyglądem zupełnie nie przypominają Karpat czy też innych znanych nam choćby z fotografii gór. Pieprzówki stanowią krawędź Wyżyny Sandomierskiej, która w tym miejscu stromo schodzi w kierunku doliny Wisły. Najwyższe ich partie wznoszą się nieco ponad 200 m n.p.m. i 60 m nad dolinę Wisły. Warto je jednak odwiedzić choćby dla rozpościerających się stamtąd malowniczych widoków oraz bogatej flory i fauny.