Żeby robić dobrze wyglądające zdjęcia, potrzebny jest do tego dobry sprzęt. I nie ma co tu się oszukiwać, wmawiać sobie, udawać że jest inaczej. Powiedzenie że zdjęcie robi fotograf nie aparat, to miła bajka na pocieszenie dla posiadaczy tanich aparatów. Prawdą jest że interesujący kadr, faktycznie zrobisz wszystkim. Nawet puszką do fotografii otworkowej. Ale tylko dobry sprzęt gwarantuje dobrą jakość. Nie zrobisz dobrze prezentującego się zdjęcia słabym aparatem.

Do czego używam swojego aparatu

Zdjęcia jakimi się zajmuję przy użyciu mojego D3100 to przede wszystkim krajobrazy, pejzaż miejski. Portrety natury. Coraz więcej tworzę fotografii artystycznej. Dzięki kupieniu obiektywu, poznaję świat makro, oraz świat fotografi z użyciem światła lampy błyskowej.

 

Zalety D3100

Matryca – Do największej zalety tego aparaciku, zaliczyć można małą ilość pikseli i sporej wielkości matrycę.
Co jest ważniejszym elementem niż ilość tych nieszczęsnych pikseli.

RAW – Fajnie że robi zdjęcia w formacie RAW. Sam nie używam, bo nie uważam by moje obecne prace potrzebowały, aż tak dokładnej możliwości obróbki.

Gabaryty – Aparat jest mały i poręczny. Wygodnie się nim manewruje. Często wystarczy lekko podtrzymywać lewą dłonią lub samymi palcami, nie ważne w poziomie czy pionie. Nie zajmuje dużo miejsca w plecaku lub torbie.

Ergonomia – Umiejscowienie przycisków jest dość dobre. Bez większych problemów można nauczyć się ich obsługi bez odrywania oka od wizjera.

Jakość zdjęć – Aparat robi dużo lepsze zdjęcia od kompaktów.

Dane w wizjerze – Podoba mi się że, widzę w wizjerze rożne ustawienia aparatu. Przysłonę, ekspozycję, czas migawki, mogę regulować nie odrywając aparatu od oka. Nie muszę ponownie kadrować, bo nie zawsze udaje się powtórzyć właśnie taki kadr.

Histogram – Bardzo przydatna opcja, jeżeli już wiesz na czym polega jego pomoc. Wreszcie robię lepiej naświetlone zdjęcia.

Przycisk FN – Przydatny jest ten programowany przycisk. Przypisałem mu zmianę ISO.

Ograniczenie ISO – Bardzo fajna jest możliwość ograniczenia automatycznej najwyższej wartości ISO. Najlepsza użytkowa wartość to 400. Zdjęcia wyglądają naprawdę dobrze a problemu z ewentualnym poruszeniem nie masz.
Ostatecznie można jeszcze robić zdjęcia z ISO 800. Ale to absolutnie górna granica. Powyżej 800 zdjęcia wyglądają jak z kompaktu. Ale nawet to można kreatywnie wykorzystać. 

Guide – Fajna opcja dla tych amatorów, nie mających pojęcia co do czego. Aparat sam opowiada jaka funkcja do czego służy.

Pasek – Jest mocny i solidny. A to wbrew pozorom bardzo istotny element aparatu.

Korekcja błysku – Niezwykle przydatna jest korekcja siły błysku lampy. Szczególnie gdy fotografuję używając TTL.

Akumulator – Wystarczająco pojemny akumulator do robienia zdjęć. Po zmianie software chyba nawet więcej zdjęć mogę zrobić. Te 400 – 500 zdjęć zrobi.

Dalmierz – Przydaje się ta możliwość ustawienia ostrości przy słabym świetle, w trybie manualnym.

Prześwietlenia – Możliwość zobaczenia prześwietlonych miejsc na zdjęciu, jest bardzo przydatna. 

 

Wady D3100

Oprócz zalet pozwalających odczuć dziecięcą radość z używania takiej taniej lustrzanki, aparat ma niestety wady. Niektóre są dla mnie zbyt poważne, by móc go ocenić jako przydatny do realizacji bardziej twórczych pomysłów.

Rozdzielczość tonalna – Największą i dyskwalifikującą ten aparat według mnie, jest zbyt mała rozdzielczość tonalna. Artystyczne zdjęcia przy użyciu małej ilości światła, nie wyglądają dobrze. Ujawniają się te specyficzne kwadratowe wytarcia koloru. Odkryłem to tworząc cykl fotografii „czarna sceneria.” plus.google.com/117497219366080740213

Menu – Denerwuje mnie przeładowane menu. Ciągle nie mogę szybko znaleźć opcji samowyzwalacza, zmiany palety kolorów, ręcznej regulacji siły błysku, automatycznego doboru ISO. Brakuje mi możliwości spersonalizowania opcji menu. 

Jeden przycisk FN – Irytujący jest tylko jeden programowany przycisk FN, do którego i tak nie możemy przypisać dowolnej funkcji. Często zmieniam ISO, balans bieli, korekcję błysku a przycisk tylko jeden.

Wizjer – Jak dla mnie wizjer jest nieco za mały. Jest wystarczający, ale do luksusu korzystania sporo brakuje.

Wspomaganie ostrości – A ta wada mnie zdrowo wkurza. Niedziałająca dioda wspomagania ostrości, gdy mam wybrany inny niż centralny punk ostrości. W ogóle nie pomaga przy bliskich odległościach. Obiektyw rzuca cień na fotografowany obiekt.

Przycisk lampy – Umiejscowienie przycisku wbudowanej lampy. Często w rękawiczkach wciskam przez przypadek gdy chcę użyć FN.

Akumulator – Przy filmowaniu bardzo szybko traci energię.

Tryb cichy – W kompakcie tryb cichy oznacza, że będzie cichutkie tyknięcie migawki. Tutaj wyłącza się piknięcie ostrości a lustro i tak tłucze tak, że ostrość można stracić.

Samowyzwalacz – Ta wada jest po prostu lenistwem projektantów. Samowyzwalacz ma tylko dwie możliwe opcje do wybory 2s lub 10s. Albo nie zdążysz albo czekasz i czekasz...

Grip – Niewygodnie trzymać aparat tylko prawą ręką. Uchwyt nie wypełnia dłoni, trzymam go bardziej tylko palcami. Nie daje pewnego chwytu.

Wyświetlacz – Pokazuje zdjęcia lepiej naświetlone i ostre niż w rzeczywistości.

Kompensacja ekspozycji – Kolejną dużą wadą jest kompensacja ekspozycji. Zbyt duże skoki. Wartość 03 często za mało, 07 już za dużo, brakuje możliwości ustawienia do 05.

Tryby tematyczne – Nie po to człowiek kupuje lustrzankę, by bawić się w gotowce. 

Zdalne sterowanie – A ta wada jest bardzo uciążliwa. Brak zdalnego sterowania aparatem, potrzebny przewód.

Zdalna lampa – Aparat nie steruje zwnętrzą lampą bezprzewodowo. Potrzebny przewód lub sterownik. 

Sterowanie grupami lamp – Aparat nie steruje grupami lamp. Chcąc używać kilku lamp, muszę kupić dodatkowe urządzenie.

Brak odchylanego wyświetlacza – Jest do duże utrudnienie we wszystkich nietypowych sytuacjach.

Wysokie ISO – wartości ISO od 800 nie są zbyt użyteczne. 

 

Niczego nie napisałem o filmowaniu. A to dlatego że, nie mam o tym większego pojęcia. Czasem nakręcę jakąś sekwencję ujęć, ale jeszcze nie nie wiem co jest ważne dla mnie przy filmowaniu. Ani co w ogóle istotne w tym temacie.

 

Jaki jest Nikon D3100.

Przez prawie cztery lata użytkowania, mogę co nieco na temat tego sprzętu powiedzieć.
Kiedy kupowałem ten aparat, bardziej zrobiłem to z niewiedzy o jego ograniczeniach. Po zgłębieniu wiedzy o fotografowaniu, niektóre dyskwalifikują go. Nie jest dobry do rozwijania fotograficzneego hobby.

Zdaję sobie sprawę że niektóre trudności w użytkowaniu aparatu, wynikają z posiadania sprzętu niższej klasy. I powinienem przesiąść się na sprzęt z wyższej półki, by mieć dostępne to, czego mi teraz brakuje. Jednak moim celem nie jest dokonanie recenzji sprzętu jako przedstawiciela pewnej grupy. A opowiedzenie o nim, jak o używanym narzędziu.

W mojej ocenie jest to bardzo sympatyczny aparacik, dla ludzi którzy chcą robić lepszej jakości zdjęcia. Ale nie chcą tego zajęcia rozwijać, zbytnio się w nie angażować. I w zupełności wystarcza im, jeden obiektyw. Komuś szukającemu aparatu do rozwijania fotograficznego hobby, nie polecam. Szybko wyczerpiesz jego możliwości.