Badania pokazały, że małe norniki potrafią wykazać się taką samą empatią jak na przykład ludzie.

 Norniki preriowe pocieszają bliskie im osobniki, które zostały zestresowane. Dzieje się to dzięki oksytocynie, zwanej "hormonem miłości" - sugerują naukowcy na łamach "Science".
 

Norniki preriowe to gryzonie wyjątkowo społeczne. Dlatego właśnie na nich skupili się naukowcy poszukujący obecności zachowań wymagających empatii. Do zachowań tego typu należy np. pocieszanie. Naukowcy uznali, że w świecie norników zachowanie związane z pocieszaniem polega na bardziej niż zwykle intensywnym kontacie jednego osobnika z drugim, który właśnie przeżył stres. Kontakt ten ma powodować uspokojenie.
 

Aby sprawdzić, czy wśród gryzoni faktycznie obserwuje się takie pocieszanie, James Burkett i jego współpracownicy z Emory University w Atlancie (USA) przeprowadzili na nornikach eksperyment. Wybrali osobniki zżyte albo ze sobą spokrewnione, po czym na pewien czas je od siebie oddzielili. Jedno ze zwierząt było w tym czasie narażone na stres wywołany dźwiękami i światłem.
 

Później norniki mogły się znów spotkać. Wówczas zwierzę, które nie przeżyło stresu, iskało i lizało osobnika zestresowanego, co powodowało uspokojenie. Takie zabiegi zaczynały się wcześniej i trwały dłużej, niż kiedy żadnego z rozdzielonych gryzoni nie poddano działaniu stresu.
 

Pomiar poziomu hormonów u gryzoni doprowadził naukowców do innego, zaskakującego wniosku. Okazało się bowiem, że jeśli członkowie rodziny albo bliscy nie mogli pocieszyć zestresowanego nornika - wówczas sami zaczynali się stresować.
 

Zdaniem autorów publikacji pocieszanie może nie być prostą reakcją na doznane, nieprzyjemne bodźce. Zauważyli oni bowiem, że pocieszały się tylko te osobniki, które dobrze się znały (choć niekoniecznie spokrewnione). Nie pocieszały się natomiast norniki sobie obce.
 

Burkett i jego zespół chcieli też sprawdzić, czy to możliwe, że norniki do pocieszania prowokuje oksytocyna - hormon związany z istnieniem empatii u ludzi. W ramach eksperymentów zablokowali u norników ten hormon. Nie powstrzymało to norników (spokrewnionych i zżytych) od wzajemnego iskania. A jednak coś się zmieniło: norniki przestały się pocieszać, czyli iskać bardziej intensywnie, gdy któreś doznało stresu.
 

Zachowania związane z pocieszaniem naukowcy obserwowali i dotychczas opisywali tylko u kilku grup zwierząt (oczywiście poza człowiekiem): małp, słoni, delfinów czy psów. Zwierzęta te łączy m.in. wysoki poziom uspołecznienia i silnie rozwinięte zdolności umysłowe. "Pocieszanie" obserwowano u nich w kontekście pojawiających się naturalnie agresywnych konfliktów.
 

Źródło: PAP