Przepiękne widoki góry Ijen urzekają podróżnych od stuleci, ale w ostatnich latach jej kopalnia siarki stała się kontrowersyjną atrakcją turystyczną. [FOTOREPORTAŻ]

Zobacz zdjęcia>>>

Gruba zasłona dymu zasłania niebo nad górą Ijen, a zapach siarki nasyca powietrze.  Trujący wyziewy, które przedostają się z aktywnego wulkanu we wschodniej Jawie, nie służą mieszkańcom - palą w płucach i szkodzą skórze skórze. Ale od 1968 roku górnicy z Góry Ijen wchodzą w ten labirynt chmur gazu, by wydobyć "diabelskie złoto" i znieść je po zboczu góry. 

Na Górze Ijen znajduje się jedna z ostatnich aktywnych kopalni siarki na świecie. Od dwustu lat nieziemskie widoki przyciągają naukowców i podróżników, a w ostatnich dziesięcioleciach górnicy stali się kontrowersyjną atrakcją turystyczną. 

Diabelskie złoto 

Każdego dnia górnicy odbywają uciążliwe wędrówki na dziewięciometrowych stokach Ijen pod osłoną ciemności, po czym schodzą kolejne 3000 stóp do krateru, gdzie zainstalowano sieć sztucznych rur ceramicznych, które odprowadzają opary siarki. 

W tak niesprzyjającym otoczeniu, wydobywają stwardniałe bloki ważące nawet do 70 kg i własnymi siłami sprowadzają je na dół. Dziennie robią zazwyczaj po dwa takie kursy, za które dostają równowartość pięciu dolarów.  

Około 2 rano, kiedy pierwsi górnicy rozpoczynają wspinaczkę, setki turystów wchodzą już po bokach Ijen, aby zobaczyć słynne niebieskie płomienie, które można dostrzec tylko w nocy. Góra słynie również z turkusowego jeziora, które przybiera niesamowity blask w ciemności. Oszałamiająco piękny, ma pH niższe niż kwas akumulatorowy – to największe kwaśne jezioro na Ziemi, tak żrące, że jest w stanie rozpuścić metal.