To była jedna z tych chwil, kiedy mówisz „O rany!” – stwierdził Christopher Webster z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA kierujący badaniem.

Pomiary stężenia metanu w marsjańskiej atmosferze, wykazujące wzrosty i spadki, od dziesiątków lat intrygowały naukowców szukających oznak życia na tej planecie. Kiedy zatem w listopadzie 2013 r. łazik Curiosity odnotował po raz pierwszy nagły, 10-krotny wzrost poziomu metanu, naukowcy byli zdumieni.
 

Odkrycie było zaskakujące z wielu powodów. Jeden był taki, że wcześniejsze szacunki sugerowały, że uwalniany na tej planecie metan powinien utrzymywać się w atmosferze przez 300 lat. A te nagłe skoki, jak powiedział Webster, mijały po zaledwie sześciu tygodniach.
 

Poszukiwanie życia
 

Jeszcze bardziej interesujące jest to, czy te gwałtowne zmiany są świadectwem kosmicznego życia drobnoustrojowego, czy też nie. W końcu większość metanu na Ziemi jest emitowana przez mikroby, które uwalniają go, trawiąc pożywienie. Jednak ekipa marsjańskiego łazika Curiosity twierdzi, że nie można sprawdzić, czy wzrosty poziomu metanu mają podłoże geologiczne, czy biologiczne.
 

– To bardzo, bardzo zaskakujący rezultat – powiedział planetolog Joel Levine z Kolegium Williama i Mary w Williamsburgu, stan Wirginia, znający te badania. – Albo Mars jest geologicznie żywy, co byłoby zadziwiające, albo też jest żywy biologicznie, co miałoby ogromne konsekwencje.
 

Od lądowania na Marsie w 2012 r. łazik Curiosity odnotował cztery ostre skoki poziomu metanu w tamtejszej atmosferze. Każdy z nich trwał zaledwie kilka tygodni i utrzymywał się o jakieś 800 m od ścieżki łazika. Ten fakt wskazuje przynajmniej na to, że źródło gazu ma charakter lokalny, skoncentrowany, jak mówi Sushil Atreya, naukowiec z NASA.
 

Życie to gaz
 

Mimo ostrożności naukowców z ekipy prowadzącej misję łazika część ekspertów spoza niej przejawia więcej optymizmu, sądząc, że któregoś dnia życie na Marsie zostanie odkryte. Nie uznają pochodzenia geologicznego, gdyż pod względem wulkanicznym Mars jest martwy od co najmniej kilku milionów lat, jak twierdzi geofizyk Vladimir Krasnopolsky z Amerykańskiego Uniwersytetu Katolickiego w Waszyngtonie. Jego zdaniem „bakterie są najbardziej wiarygodnym źródłem metanu na Marsie”.
 

Mimo to zespół Curiosity przypomina, że metan może też być produktem interakcji między wodą i skałami. Może go również wytwarzać słońce nagrzewające pozostałości meteorytów na powierzchni planety. 
 

Na Marsie nie ma wprawdzie żadnych zielonych ludzików, ale mimo wszystko pozaziemskie życie może tam jednak istnieć.
 

 


Jak ogląda góry niewidomy alpinista? Jurek Płonka przemierza najwyższe pasma Europy i zdobywa kolejne szczyty. Posłuchaj jego opowieści!