W numerze

Witamy w nowym National Geographic

Prawdopodobnie nowy layout magazynu National Geographic rzuci Ci się w oczy od razu. Czy dostrzegłeś elegancki charakter stron? Mamy nadzieję, że tak. I że dzięki wielu zmianom, które wprowadziliśmy w tym wydaniu, zapewnimy Ci lepszy dostęp do najbardziej interesujących, najatrakcyjniejszych wizualnie opowieści z różnych miejsc na naszym globie. W 130. roku swojego istnienia magazyn National Geographic wciąż jest ceniony przez ludzi ciekawych świata, dlatego właśnie zadbaliśmy o jego aktualizację. I jak zawsze – dziękuję, że jesteście z nami. 

Susan Goldberg
REDAKTOR NACZELNA

GRAFICZNY LIFTING | CO ZMIENILIŚMY?

Nowe działy.

Początkowa część magazynu będzie napakowana informacjami. Dział Portfolio to historia zarysowana przez fotografię. Chcieliśmy zacząć od tego, co National Geographic robi najlepiej: opowiadania obrazami. Eksploracje zajmują się aktualnymi tematami. Odkrywamy cuda świata i rzucamy światło na jego tajemnice. Proponujemy też różne nowe podrubryki – Atlas, w którym pozwalamy przemówić mapom, oraz W soczewce – opowieść wywiedzioną z jednego niezapomnianego zdjęcia.

Jeszcze większy nacisk na przemawianie obrazem.

Zamiast – jak dotychczas – czterech lub pięciu historii mniej więcej tej samej długości w każdym numerze, ich długość będzie teraz zróżnicowana. Spodziewaj się zatem kilku krótszych materiałów bogatych w ilustracje i zdjęcia: dwóch historii o tradycyjnej długości zawierających pogłębione, świetnie zilustrowane relacje ze świata, które są naszą wizytówką, oraz jednego głównego, wyróżniającego się artykułu, jak ten o muzułmanach w USA („Z Allahem w Ameryce”, Leila Fadel).

Odważniejszy projekt i nowe czcionki.

Zauważysz bardziej nowoczesny layout z nowymi czcionkami, dzięki którym nagłówki będą lepiej oddawać charakter opowieści. W tekście o muzułmanach w USA znajdziesz czcionkę Earle, nazwaną na cześć Sylvii Earle, legendarnej badaczki oceanów związanej z NG. Sprawdź też czcionkę Marden honorującą fotografa i odkrywcę Luisa Mardena, która idealnie współgra z nastrojem opowieści o Picassie („Geniusz Picasso”, Claudia Kalb). I wreszcie Geograph – czcionkę zastosowaną w innych materiałach.

GRAFICZNY LIFTING | CO POZOSTAJE BEZ ZMIAN?

Nasze zasady – i czcionka.

W mojej pracy redaktorki gazet nauczyłam się nigdy nie zmieniać podstawowej czcionki używanej przy danej opowieści. Dlatego właśnie mimo wielu nowych propozycji naszą główną czcionkę Grosvenor Book, z której korzystamy od lat, pozostawiamy. Zachowujemy również to, co najważniejsze: trzy zasady leżące u podstaw wszystkiego, co robimy w National Geographic. Stajemy zawsze po stronie nauki, po stronie faktów i po stronie planety. 

Życzymy udanej lektury!

Poznaj ofertę prenumeraty.