W numerze

Jedyna taka planeta

O tym zdjęciu nie sposób zapomnieć. Ponad monochromatyczną powierzchnią Księżyca w absolutnej czerni zawieszona jest Ziemia. Pół dysku ukrywa się w cieniu, a druga jego część mieni się kolorami – błękitem, zielenią i bielą, które zdają się wirować w jakimś niesamowitym energetycznym tańcu. Wszystko dookoła jest martwe, zimne, a to miejsce wydaje się kwintesencją piękna i życia. Pierwsze kolorowe zdjęcie naszej planety widzianej z kosmosu zostało zrobione w Wigilię Bożego Narodzenia 1968 r. przez Billa Andersa, członka załogi Apollo 8, amerykańskiej misji kosmicznej na Księżyc, pierwszej, która wyniosła ludzi poza orbitę okołoziemską. Astronauta uchwycił ten niezwykły moment nazwany potem wschodem Ziemi, a zdjęcie natychmiast okrzyknięto jednym z najważniejszych w historii fotografii. Pokazuje ono samotność naszej planety wędrującej w niewyobrażalnie wielkim kosmosie. Jest ona niczym oaza na środku pustyni, która obiecuje bezpieczną przystań. Każdy, kto był w kosmosie i miał szansę spojrzeć na Ziemię z tej perspektywy, podobno doświadcza swego rodzaju przebudzenia świadomości. Ponieważ wszystko, co zna, co kocha, co jest mu bliskie, żyje na tej małej, kruchej błękitnej kuli, po powrocie większość poświęca się działalności na rzecz ochrony środowiska. Pomyślałam sobie, że nam ludziom bardzo brakuje tej kosmicznej perspektywy. Być może, gdybyśmy mieli szansę doświadczyć tej pustki, tej samotności, która staje się udziałem astronautów, o czym m. in. mówi artykuł „Poza błękitnym globem”, docenilibyśmy, czym jest przywilej życia na Ziemi. I zaczęli o niej myśleć nie jak o miejscu, które ma nam służyć i które możemy kształtować i zmieniać w dowolny sposób, ale jak o naszym jedynym domu, który wymaga największej troski.

Agnieszka Franus

REDAKTOR NACZELNA

W numerze:

TEMAT Z OKŁADKI | Dobro i zło

Człowiek jest gatunkiem najbardziej społecznym, a zarazem najbardziej skłonnym do przemocy. Podczas, gdy jedni są ekstremalnie empatyczni, inni przejawiają psychopatyczne okrucieństwo. Dlaczego tak się dzieje?

JEDYNA TAKA PLANETA | Astronauci próbują opisać majestat Ziemi

Astronauci z różnych krajów opowiadają o swoich odczuciach i przekonują, że doświadczenie spojrzenia na naszą planetę z kosmosu wzbogaca człowieka duchowo. Szkoda tylko, że nie można posłać na orbitę każdego Ziemianina.

JEZIORA JAK MIRAŻE | Wysychające akweny

W konsekwencji zmian klimatycznych jeziora ocieplają się szybciej niż atmosfera i oceany. Wiele śródlądowych akwenów niknie w oczach. Przynosi to katastrofy lokalnym ekosystemom i rdzennym kulturom.

ROK PTAKÓW | Ptasie migracje

Prawie połowa rodzajów ptaków to stworzenia wędrowne. Wielkie ptasie migracje to jeden z dziwów natury. Dlaczego pokonują tysiące kilometrów? Jak odnajdują drogę i wracają w te same miejsca?

Zdjęcia to tego reportażu wykonał Stephen Wilkes. Uznany fotograf spędził większość 2017 roku obserwując migrujące ptaki i zbierając materiał to tego artykułu. Efekty są oszałamiające.

Artykuł powstał w ramach kampanii National Geographic „2018 ROK PTAKÓW” koncentrującej się na znaczeniu oraz ochronie tych niezwykłych stworzeń.

Z DZIENNIKA FOTOGRAFIA | Syberyjska samotność

Obrazki z życia w osadzie ukrytej w syberyjskich ostępach, której mieszkańcy kochają odosobnienie. Fotografka Elena Anosowa odwiedza wieś, którą kilkaset lat temu założyli jej przodkowie.

 

Życzymy udanej lektury!

Poznaj ofertę prenumeraty.