Premiera książki "Od początku do końca. Piotr Morawski"

Dnia 20 kwietnia br. odbędzie się premiera książki "Od początku do końca. Piotr Morawski", która zawiera wzruszającą opowieść o miłości, nadziei i pokonywaniu szczytów.

To miała być wyprawa aklimatyzacyjna przed próbą wytyczenia nowej drogi na Manaslu. Los okazał się okrutny. 8 kwietnia 2009 r. podczas zejścia do bazy, po założeniu obozu II na ośmiotysięczniku Dhaulagiri Piotr Morawski spadł w 25-metrową szczelinę. Gdy udało się go wydostać, nie dawał już oznak życia. Miał zaledwie 32 lata. Był znakomitym himalaistą, zdobywcą sześciu ośmiotysięczników, jednym z najbardziej rokujących na przyszłość wspinaczy i dobrym, szlachetnym człowiekiem. Kochał wysokie góry, a wspinaczka była pasją, dla której gotów był poświęcić doskonale zapowiadającą się karierę naukową na Politechnice. Piotr na zawsze został w Himalajach.  W  Warszawie została jego żona Olga i dwaj mali synowie. Ta książka opowiada o miłości i o śmiertelnie zaborczych górach, które tę miłość wystawiały na próbę. I choć wydaje się, że góry zwyciężyły, to tak naprawdę zwyciężyła miłość. To ona jest najważniejsza w tej opowiedzianej na dwa głosy historii. Piotr przemawia w niej słowami ze swego dziennika, który prowadził podczas wypraw. Olga wspomina swoje życie u boku męża – sławnego himalaisty a także wyprawę w Himalaje, od której musiała to życie zacząć od nowa. To wzruszająca opowieść o miłości, nadziei i pokonywaniu szczytów. Tych pokrytych śniegiem i tych, które przed nami stawia życie.

Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie!

 

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-05-26 10:23

    Kiedy wreszcie zostaną opublikowane wyniki konkursu "skomentuj cytat"?

  • Do moderacji
    2010-05-11 13:29

    "Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem..." Ja to widze inaczej. Czy zycie ma oznaczac normalnie, nudno, codziennie? Istotą wyprawy lub jakiejkolwiek pasji jest nadawanie zyciu smaku, sensu, koloru, wiec z wyprawy nie wracam do zycia ale staje sie ona nieodlacznym jego elementem, najpierw malym, z czasem rosnacym, wreszcie dominujacym...

  • Do moderacji
    2010-05-10 21:35

    "Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem..." Na początku i obecnie moje życie toczy się normalnie, czyli czasem przerywam je wyprawami spełniając swoje marzenia o podróżach, a potem w przyszłości gdy zostanę podróżniczką moje życie będzie nadal się toczyło normalnie i czasem będę je przerywać życiem... Żyję po to by spełniać marzenia o podróżach.

  • Do moderacji
    2010-05-10 17:16

    Jak powiedział Laska w pewnej polskiej komedii \'\' ...wystarczy że odpowiesz sobie na zaj***, ale to zaj*** ważne pytanie: Co lubię w życiu robić, a potem zacznij to robić" . Tylko od nas zależy jakim nałogiem wypełnimy swe życie.

  • Do moderacji
    2010-05-10 16:17

    Wyprawa jest czymś szczególnym, co przeżywam całym sobą. Na początku nasze życie toczy się normalnie tzn. chwile przelatują jedna za drugą, a człowiek nie dostrzega ulatującego czasu, ani nie docenia tego co go w życiu spotyka. Dopiero odkrywa swoje zainteresowania i poznaje siebie - tylko w takich chwilach uczestniczy w wyprawach do swojego wnętrza. Z wiekiem zaczynamy dostrzegać ukryte piękno w otaczającym nas świecie, rozwijamy zainteresowania i angażujemy się w nie całym sobą, tylko czasem odrywając się od tego co dla nas ważne...

  • Do moderacji
    2010-05-10 14:39

    Na początku nie ma wypraw. Nic nie przerywa twojego życia, bowiem nie masz marzeń. Dobrze ci tu,gdzie jesteś – na swoim podwórku, na coniedzielnym spacerze z rodzicami lub przy komputerze,tracąc kolejne życie. Może pierwszy wyjazd za miasto, może wędrówka po górach z przyjaciółmi , może obóz żeglarski...Wtedy wiedziałeś, co ciebie wyrwało z codzienności ku marzeniom. Dzisiaj nie ma to znaczenia. Nie przypuszczałeś, że wspomnienia dodadzą ci skrzydeł. Pozwolą na uwierzenie w siebie. Byłeś szczęśliwy - tam, znużony – tu. Coraz rzadziej widywałeś bliskich. Jeszcze dzieliłeś się z nimi radościami. Swoimi po każdej wyprawie. Jednak nie ogarniałaś świata najbliższych. Będąc tu myślami uciekałeś tam, gdzie wszystko już miałeś poukładane. Ktoś ci powiedział, że tam odnalazłeś siebie. Zapomniał bądź nie chciał powiedzieć wprost : stary, nie wytrzymasz tak długo z tą rozdwojoną jaźnią. Chciałeś zdobyć jeszcze ten jeden szczyt. Tylko jeden...Być może to marzenie zdecydowało o twoim życiu. Słyszę ten krzyk nieustannie. ...." trudny dzień, ściana, droga pod szczyt, a potem nagle ..".Zostałeś w cieniu swojej wielkiej góry. Odpadłeś..." Następni pójdą dalej". "Tak, są nowi, śmiali są..".Jak wtedy słucham piosenki Budki Suflera „Cień wielkiej góry”. Na okrągło, do znudzenie. Teraz siedzę sam. Nic nie toczy się już normalnie. Nie ma i nie będzie już potem, bowiem na końcu jest wyprawa , co trwa wiecznie pod" szczytów szczyt " X Cytaty pochodzą ze wspomnianej piosenki Budki Suflera

  • Do moderacji
    2010-05-10 13:58

    kiedy góry stają się życiem- odliczasz czas od szczytu , do szczytu. Kiedy Ci je zabiorą - czas nie jest potrzebny- bo miłość czasu nie potrzebuje.

  • Do moderacji
    2010-05-10 12:37

    "Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem..." Na początku po prostu raz na czas ruszasz w podróż i jest to dla Ciebie miły przerywnik rzeczywistości, natomiast po jakimś czasie podróżowanie staje się Twoją rzeczywistością i właśnie wtedy egzotyczne staje się życie.

  • Do moderacji
    2010-05-10 11:55

    Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem... Na początku jesteśmy młodzi, postrzegamy świat tak, jak został nam on pokazany przez naszych najbliższych, wtedy to każda nasza wyprawa wydaje sie czymś pięknym, nowym i nieodgadnionym. Żyjemy spokojnie, bez wiekszych problemów, od czasu do czasu podejmując wyzwania jakie niosą za sobą te pierwsze wyprawy. jednak z czasem przychodzi moment kiedy musimy samodzielnie wyruszyc w wyprawę naszego życia. opuszczamy rodzinny dom wybierając życie zagubionego tułacza, który w swojej egzystencji szuka celu, tak własnie nasze życie staje sie wielką wyprawą, walką o przetrwanie i o sens życia. każdy krok jest przygodą, każdy nowy dzień kolejną wyprawą w nieznane, wieczna pogoń za czymś co nieuchwytne i odległe, sprawia, że w natłoku codziennych wypraw, zabiegania i pytań:"którą wybrac drogę?" zapominamy o tym kim jestesmy i czym tak naprawde jest nasze życie. Jednak w każdej wyprawie zdarzają sie wypadki, sytuacje, które zwalniją tempo, prowokują do głębszych refleksji, ukazują, że jesteśmy tylko ludźmi, którzy podczas ziemskiej wyprawy zapomnieli o życiu i wtedy do niego wracamy, przerywając na chwile wieczną wyprawę po szczęscie, wówczas zastanawiamy sie czy życie wiecznego włóczykija na prawde jest naszym przeznaczeniem, czy decydując się na wyprawę, zapomnimy o życiu ...

  • Do moderacji
    2010-05-09 23:19

    "Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem..." "... i wtedy zastanawiasz się, co jest lepsze - \'normalne\' życie, czy przygoda? Potem pomyślisz, czy można sprawić, żeby to życie było przygodą? Jest to możliwe. Każdy sam sobie jest bowiem jego przewodnikiem w życiu i tylko od niego zależy, ile i jakich wspomnień będzie miał u jego kresu... "

Ostatnio czytali

  • KrzysztofJ

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się