Portfolio: Chiny

24 marzec 2009
Portfolio: ChinyZdjęcie: shutterstock.com

Na początku był Pan Ku, Stwórca, który zrodził się z jaja chaosu i rósł, by wypełnić pustkę pomiędzy yin, ziemią, a yang, niebem. Po śmierci jego ciało zamieniło się w ziemię. To na niej powstało Państwo Środka...

Wielki Mur Chiński


Wanli Changcheng (Mur Dziesięciu Tysięcy Li – li to jednostka długości licząca ok. 500 m) – tak tę ceglaną konstrukcję nazywają sami Chińczycy. Ciągnie się ona od Shanhaiguan nad Morzem Żółtym po przełęcz Jiayu Guan na pustyni Gobi i mierzy 6 430 km. Budowa Wielkiego Muru pochłonęła, wedle różnych szacunków, 2–3 mln istnień. Przy jego wznoszeniu pracowali więźniowie, chłopi, żołnierze, a nawet kobiety i dzieci. Choć jego początki sięgają VII w. p.n.e. – znanego nam oblicza zaczął nabierać za panowania Qinshi Huangdi (221–210 r. p.n.e.). Ten pierwszy cesarz z dynastii Qin biył zarazem tym, który zjednoczył Chiny i pozostawił nam w spadku zastępy terakotowych wojowników. Koniec budowy przypadł na dynastię Ming (1368–1644). Wysoki i szeroki na siedem metrów, najeżony 25 tysiącami strażnic mur nie odegrał roli, do której go stworzono – miał chronić Chińczyków przed najazdami ludów z Wielkiego Stepu (obszar geograficzny ciągnący się od Dunaju po Mongolię i Mandżurię). Kolejnym agresorom zawsze jakoś udawało się go ominąć. Okazywał się jednak przydatny, kiedy trzeba było szybko przerzucić towary i wojska z jednego krańca kraju na drugi. Obok niego przebiegał Jedwabny Szlak.

Dziś, choć w dużej części zrujnowany, przyciąga turystów z całego świata odrestaurowanymi fragmentami m.in. w Badaling. W międzynarodowej masie przetaczającej się po flankach są też artyści, tacy jak grupa performersów, pokazanych na zdjęciu obok. Postacie połączone bandażami symbolizują, że ludzie pochodzący nawet z najodleglejszych zakątków świata są sobie bliscy.

Wydmy Badain Jaran

Mongolia Wewnętrzna

Baktriany mogą bez trudu przenosić dwustukilogramowe ładunki i całymi dniami wędrować bez wody. To właśnie one w 2001 r. pomogły wysłannikom National Geographic, Donovanowi Websterowi i George’owi Steinmetzowi, zbadać fragmenty bezkresnych mórz piasku Badain Jaran. Ta licząca 44 tys. km2  strefa wydm-olbrzymów na pustyni Ałaszan w północnych Chinach jest unikatem w świecie.  Wysokość piaskowych gór przekracza często 350 m. Wiele z nich rozdzielają doliny kryjące jeziora zasilane własnymi źródłami. Stąd ten zakątek Gobi zwany jest czasem Cudownymi Jeziorami. Tutejszym mieszkańcom wielbłądy zapewniają transport, a kozy dostarczają mięsa i wełny. Telefon pojawił się tu niespełna 30 lat temu, ale życie codzienne  wciąż przypomina czasy Czyngis-chana (ok. 1155–1227). Dzieci spędzają rok szkolny w placówkach z internatami poza Badain Jaran. Do domu wracają na lato. Prymusi mogą kontynuować edukację ponad obowiązkowe dziewięć klas w szkołach poza Gobi. Młodzi ludzie, kiedy uda im się już wyrwać w daleki świat, nigdy tu nie wracają. Tymczasem chińscy naukowcy zastanawiają się, jak powstrzymać ciągle rozrastającą się pustynię. Według Instytutu Badań Pustyni degradacja ziemi kosztuje 6,7 mld dolarów rocznie. Każdego roku piasek pochłania blisko 2 555 km2 gruntów, których znaczna część służyła wcześniej uprawie i hodowli. To prawie o 60 proc. więcej niż w latach 50. XX w. Pustynnienie spowodowane jest głównie wzrostem zaludnienia: rozwojem rolnictwa, budową dróg i domów, większym zużyciem wody. Dla narodu liczącego ponad miliard obywateli może to mieć katastrofalne skutki.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • andrzej
  • tami

Aktualności

  • Makulatura dla zwierząt

    Fundacja Viva! w porozumieniu z firmą Baj-Pros Eko informują, że rozpoczynają akcję „makulatura dla zwierząt”. Dzięki niej bę...

  • Ptolemais zaginione miasto w Libii

    Pod patronatem National Geographic Polska ukazał się album fotograficzny: "Ptolemais zaginione miasto w Libii". Publikacja je...

  • Polskie dni w Andorze 26.03-03.04.2012

    Andora to jedno z najmniejszych państw na świecie znajdujące się w Pirenejach zaledwie 200 km od Barcelony na pograniczu Fran...

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się