Batik. Obrazy malowane woskiemZdjęcie: Agencja Forum

Batik wybacza błędy – pozwala uzyskać ciekawy efekt przy braku doświadczenia i przeciętnych zdolnościach

Wystarczy prosty wzór, czasem wręcz banalny, np. kwiaty, liście czy motyle, i jedno-dwa farbowania, żeby powstał obrazek, którego nie powstydzimy się dać w prezencie lub powiesić na ścianie.
Technika batiku nie wymaga żadnych skomplikowanych narzędzi ani surowców – potrzebne są wosk (pszczeli i parafina), płótno (największym uznaniem cieszą się stare prześcieradła), barwniki, trochę pędzli i, oczywiście, dużo cierpliwości. Ciekawe  jest to, że nie da się zrobić dwóch identycznych prac, nawet jeżeli będą wykonywane równocześnie. Wosk ma zawsze trochę inną temperaturę (co sprawia, że inaczej wsiąka w płótno), barwniki nieco inne stężenie i odcień, płótno schnie po ufarbowaniu z różną szybkością. Jednak to krakelura, czyli kolorowe „żyłki” powstające wskutek wnikania barwnika w spękania w wosku, jest tym, po czym rozpoznaje się batik. Dzięki niej każda praca jest niepowtarzalna. Mieszanie wosku pszczelego z parafiną nie jest przypadkowe. Naturalny wosk jest elastyczny, w odróżnieniu od parafiny. Dzięki takiej kombinacji wosk kruszy się „w sam raz”, dając ładną krakelurę.
Od czego zacząć batik? Na płótnie rysujemy wzór i nakładamy wosk na te miejsca, które mają pozostać białe. Później wkłada się płótno do barwnika, np. żółtego, i po wysuszeniu nanosi kolejną warstwę wosku – w tych miej-scach, które chcemy, by pozostały żółte. Znowu farbujemy (np. na pomarańczowo), suszymy, woskujemy, wkładamy do kolejnego barwnika i... tak dalej, aż uzyskamy zamierzony efekt.
Kiedy zanurzymy pędzel w płynnym wosku i naniesiemy go na płótno (pamiętając, że już nie da się go zdrapać), powinniśmy przypomnieć sobie podstawy plastyki, czyli łączenie kolorów. Żółty z niebieskim daje zielony, niebieski z czerwonym – fioletowy, czerwony z zielonym – brązowy. Na początku nie jest to proste, ale batik wybacza wiele błędów. Bo kto powiedział, że czerwone kameleony nie mogą mieszkać w fioletowym lesie? Taki obrazek niechcący zdarzyło mi się zrobić na początku mojej przygody z tą techniką. Dziś uważam go za całkiem interesujący.
Farbowanie to według mnie najciekawszy moment tworzenia batików. Kiedy płótno nasiąka barwnikiem,, wyłania się zeń kolejna „warstwa” obrazu. Równie ciekawe, nawet dla osób unikających kontaktu z żelazkiem, jest prasowanie skończonej już pracy. Wtedy krakelura pojawia się w pełnej krasie, a kolory nabierają intensywności.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2014-04-05 21:55

    Zapraszam na naszą stronę z dużą galerią batiku na www.batiart.pl

  • Do moderacji
    2011-03-05 22:07

    Nowy sklep z batikami, galeria: www.batik.net.pl - Polecam !

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-03-18 01:49

    zapraszam do zapoznania się z pracami wykonanymi techniką batiku na www.batik.art.pl

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

Ostatnio czytali

  • tami

Aktualności

  • Najbardziej nietypowe hotele na świecie

    Jeden z największych serwisów rezerwacyjnych w Azji - Agoda.com - opublikował doroczną listę „Over The Top Hotels” – spis hot...

  • Last minute: Imprezowe kierunki

    Jesień coraz bliżej, a w Europie są jeszcze miejsca, w których trwa wakacyjna zabawa. Trivago.pl przedstawia listę 6 imprezow...

  • Puszcza Dziedzictwem

    Białowieski Park Narodowy w dniach 18 – 22 września 2014 r. zaprasza na wydarzenie „Puszcza Dziedzictwem”

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowali�my dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się