We wtorek 28 listopada londyński dom aukcyjny wycofał z licytacji obraz Henryka Siemiradzkiego „Taniec wśród mieczów”. Udało się to dzięki wspólnym działaniom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów oraz Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Aukcja odbyła się wczoraj, a obraz wystawiono na sprzedaż wśród dzieł malarstwa rosyjskiego. Obraz Siemiradzkiego znajduje się w bazie strat wojennych Ministerstwa. Udało się go odnaleźć dzięki monitorowaniu rynku dzieł sztuki przez Wydział Strat Wojennych oraz współpracy z Fundacją Communi Hereditate.

Jak obraz znalazł się na aukcji w Londynie?

 Tak jak w podobnych przypadkach, brakuje jednoznacznych dowodów. Wiadomo tylko, że latem 1939 roku obraz był prezentowany w warszawskiej Zachęcie na wystawie monograficznej Henryka Siemiradzkiego  jako własność Anny Szretterowej. Jesienią 1939 roku, wraz z innymi dziełami został przewieziony do gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie na rozkaz władz niemieckich. Na podstawie losów innych dzieł, twierdzi się, że Niemcy wywieźli „Taniec wśród mieczów” z Muzeum. Później Wydział Strat Wojennych ustalił, że 18 listopada 1939 roku obraz trafił z powrotem do rąk  Anny Szretter za zgodą władz okupacyjnych. Tutaj ślad się urywa, a jego dalsze losy nie są znane. Obraz uznano za zaginiony i zakwalifikowany jako strata wojenna.

1 marca 1946 polskie władze wydały Dekret o rejestracji i zakazie wywozu dzieł sztuki plastycznej oraz przedmiotów o wartości artystycznej, historycznej lub kulturalnej. Dzieło Siemiradzkiego zostało wpisane do rejestru 24 marca 1953 roku. Od tamtej pory każde dzieło z listy mogło być wywiezione z Polski wyłącznie za specjalnym zezwoleniem. Pracownicy Wydziału ds. Strat Wojennych sprawdzili około 3 tysiące dokumentów dotyczących zezwoleń na wywóz dzieł. Bez skutku. Dokumentacja była obszerna i bardzo dokładna, dlatego pracownicy Wydziału jednoznacznie stwierdzili, że obraz wywieziono z Polski nielegalnie.

Obecny właściciel twierdzi, że otrzymał go w spadku po rodzicach. Dodaje, że nabyli go w latach 60. w Polsce. Rodzina w 1973 wyemigrowała do RFN zabierając ze sobą m.in. ten obraz. Właściciel twierdzi, że nie wie w jakich okolicznościach dzieło trafiło do jego rodziców i nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających zakup ani zgody na wywóz z Polski.

Połowa sukcesu

Sotheby’s odrzucało prośby Ministerstwa, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów. Dom aukcyjny uznał argumenty za niewystarczające. Dzieło wycofano z aukcji dopiero, gdy Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła dochodzenie dotyczące ustalenia okoliczności wywozu za granicę Polski. Ministerstwo i prokuratura skupiają się teraz na zajęciu dzieła i ustaleniu okoliczności oraz legalności wywozu. Jeśli to się uda, obraz najprawdopodobniej wróci do kraju. 

Źródło: MKiDN

Tekst: Paweł Sadowski