Minister środowiska Jan Szyszko zatwierdził plan zwiększający wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej. Nie pomogły protesty naukowców, ekologów i mieszkańców okolic parku, ani list otwarty do premier Beaty Szydło.

Zatwierdzony przez ministra plan zwiększa wycinkę na terenie Puszczy z 40 tysięcy metrów kwadratowych w dziesięć lat do 180 tysięcy. Minister oraz podlegający mu leśnicy z Lasów Państwowych mówią, że jest to konieczne dla zdrowia drzewostanu atakowanego przez korniki i ulegającego naturalnej degradacji.
 

Protestujący zarzucają urzędnikom i ministrowi przedkładanie zysku ze sprzedaży drewna nad dobro zielonego skarbu. Puszcza Białowieska jest obszarem chronionym, wyróżnionym przez UNESCO wpisem na listę Światowego Dziedzictwa. Ministerstwo środowiska odrzuca zarzut dotyczący sprzedaży drewna tłumacząc, że chce wycinać chore drzewa, które nie będą nadawały się do sprzedaży. 
 

Pod wspólnym komentarzem do tej sprawy podpisały się organizacje: ClientEarth, Dzika Polska, Greenpeace, Greenmind, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF. Stwierdzają w nim, że minister wydał wyrok na Puszczę i nie zamierza w żaden sposób jej chronić, a jedynie chce ją eksploatować. 
 

Robert Rygrlicki z Greenpeace Polska:  

"To czarny piątek dla polskiej przyrody. Decyzja ministra środowiska o podpisaniu aneksu zwiększającego wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej cofa nas do czasów PRL. Minister wielokrotnie mijał się z prawdą podczas konferencji, myląc ochronę siedlisk priorytetowych z ochroną poszczególnych gatunków, wspominając nawet o potrzebie ochrony nieistniejących gatunków (sówka)."
 

Zaraz po ogłoszeniu decyzji przez ministerstwo ekolodzy rozpoczęli protest w Warszawie. Możliwe, że nie jest to koniec akcji protestacyjnych w obronie Puszczy Białowieskiej. 
 

 

________________________________________

Właśnie trwa 10. edycja konkursu TRAVELERY. To najbardziej prestiżowe nagrody podróżnicze. Poznaj nominowanych: