Wyjątkową niespodziankę z Ghany otrzymała redakcja Travelera. Rysunek, zdjęcia i kolorowe pozdrowienia przekazała Ania Goworowska – autorka projektu "Budujemy szkołę w Ghanie".

- Droga Redakcjo, po raz kolejny melduję wykonanie zadania! – zaczyna list Ania Goworowska. Ania jako wolontariuszka Fundacji Dzieci Afryki podjęła się realizacji projektu „Budujemy szkołę w Ghanie”. Rozpoczęła zbiórkę pieniędzy, zadeklarowała się jednak, że jeśli funduszy nie starczy, to szkołę wyposaży z własnej kieszeni. Ostatecznie na konto wpłynęło ponad dwa razy więcej pieniędzy! W 2013 roku w wiosce Bundoli nie tylko otwarto szkołę im. Ryszarda Kapuścińskiego, ale też zamontowano kolektor słoneczny i wybudowano studnię.  Za swoją działalność Ania otrzymała Travelera 2013 w kategorii "Społeczna inicjatywa roku”.

Fot. FB Budujemy szkołę w Ghanie
W maju tego roku wróciła do Ghany z pomysłem realizacji  kolejnego projektu „Edukacja pełna inspiracji”. Ponownie odwiedziła wioskę Bundoli i ośrodek edukacyjny „Study Center”. Na miejsce zawiozła zeszyty, piórniki, gry i pomysły na nauczanie, które inspiruje. Dzięki Ani do Bundoli trafił jeden z numerów Travelera oraz mapy National Geographic. 12 ogromnych map świata będzie służyć dzieciom w przedszkolu, szkole podstawowej, szkole średniej, a nawet na Uniwersytecie Medycznym w północnej Ghanie.

Fot. Anna Goworowska
- Wierzę, że będą cały czas zachęcać i inspirować do poznawania świata!” – pisze Ania. - Trudno mi przekazać radość dzieci, które podróżowały paluszkiem po mapie, aby odkrywać ten wielki świat. A od małych artystów z wybudowanej dzięki Ani szkoły otrzymaliśmy takie dzieło z dopiskiem "Ślę kolorowe pozdrowienia od dzieci ze szkoły podstawowej im. Ryszarda Kapuścińskiego w Bundoli w Ghanie! Wspólnie z dziećmi chciałabym rysunkowo podziękować za wkład w akcję Edukacja Pełna Inspiracji":

A tak powstawało dzieło, które otrzymaliśmy:


Fot. Anna Goworowska
- Jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie akcji „Edukacja Pełna Inspiracji” i pozytywną energię tuż przed wyjazdem. A przed wyjazdem udało nam się z Anią porozmawiać. Co czuła przed podróżą? Czego się spodziewała? Czego obawiała? Przeczytacie tutaj. Uznaliśmy, że dla Ani Goworowskiej możemy na chwilę przemianować się na National GOWOgraphic. To my dziękujemy!