Lekarze oraz organizacje walczące z narkomanią na całym świecie od lat przed nim ostrzegają. Jednocześnie jest go coraz więcej na czarnym rynku, a jego siła uzależniająca przebija "konkurencję", w tym takie narkotyki jak heroina czy kokaina.

W Wielkiej Brytanii liczba zgonów spowodowanych tą substancją wzrosła o 30%, w Polsce zanotowano 10 w jednym tygodniu. Problem dotyczy także USA, które od lat zmaga się z epidemią uzależnień od opioidów, a według National Institute for Drug Abuse codziennie z ich powodu umiera tam ponad 115 osób.

Fentanyl jest sto razy silniejszy od morfiny i uzależnia znacznie szybciej niż heroina. Na czarnym rynku sprzedawany jest jako znacznie skuteczniejszy i wydajniejszy substytut tej ostatniej. Można go dostać także w postaci leków wydawanych na receptę. Pojawia się także jako domieszka dopalaczy.

Efekt jego działania jest praktycznie natychmiastowy. Po dwóch minutach od dożylnego wstrzyknięcia, oraz 30-60 minut po przyjęciu doustnym. W pierwszym wypadku efekt euforyczny i zupełna blokada bólu utrzymuje się przez około 20-30 minut, w drugim odurzenie trwa do sześciu godzin.  Dlatego podaje się go zarówno w formie zastrzyków jak i specjalnych lizaków czy pigułek. Na ulicy rozprowadzany także bywa w formie proszku i palony. Jego niska temperatura parowania (40 °C) sprawia, że wielu uzależnionych przyjmuje go w formie inhalacji.

Oprócz blokady receptorów bólu lista skutków jest dość imponująca: 

  • halucynacje wzrokowe
  • omamy czuciowe
  • silne złudzenia przestrzenne związane z zanikaniem impulsów nerwowych
  • zanik lęku
  • znieczulenie fizyczno-psychiczne
  • odmienne stany świadomości
  • odcięcie od rzeczywistości, tak zwany sen na jawie

Ta pochodna opium trafiła na rynek medyczny w latach 60. ubiegłego wieku. Przepisuje się go osobom chorym na nowotwory w stadium, gdzie nie pomaga inna terapia bólu. Niestety od kilku lat specyfik trafia na czarny rynek i tylko w 2014 roku spowodował w USA 47 tysięcy zgonów. O środku zrobiło się znów głośno po śmierci gwiazdy muzyki pop: Price'a, którego zabić miało właśnie przedawkowanie tej substancji. Według National Institute for Drug Abuse źródeł problemu należy szukać w latach 90. gdy lekarze chętnie i masowo przepisywali takie leki, a pacjenci nie korzystali z nich zgodnie z instrukcjami. Wtedy jeszcze nie było wiadomo jak silnie są one uzależniające. Tymczasem uzależnienie jest na tyle silne, że po odcięciu od źródła leku około 80% nadużywających opioidów pacjentów "przesiada się" na heroinę. 

Statystyki pokazują, że dotarł do Europy i niestety zadomowił się na jej czarnym rynku. W Anglii i Walii w 2017 roku zanotowano 75 zgonów z nim związanych, rok wcześniej 58. W kwietniu 2017 publiczna służba zdrowia Wielkiej Brytanii opublikowała ostrzeżenie wystosowane do uzależnionych od heroiny by jeszcze bardziej uważali na to, co przyjmują. Mieszanka z fentanylem bywa zabójcza nawet w małej dawce.

- Choć liczba zgonów z powodu opiatów w Wielkiej Brytanii się zmniejsza lub utrzymuje na stabilnym poziomie to właśnie tych powiązanych z fentanylem i kokainą jest rok rocznie coraz więcej od sześciu lat – mówi Ellie Osborn, analityk z brytyjskiego Office for National Statistics (odpowiednik naszego Głównego Urzędu Statystycznego). 

W Polsce fentanyl pojawił się niedawno w mediach jako składnik dopalaczy. W wyniku jego przedawkowania zmarło 10 osób w ciągu jednego tygodnia. Co bardziej niepokojące, graniczne dawki leku, które mogą doprowadzić do śpiączki lub śmierci nie zostały jeszcze dokładnie wyznaczone. Zatem każde jego użycie poza kontrolą lekarzy specjalistów (przede wszystkim anestezjologów) jest stąpaniem na krawędzi tragedii.

W 2002 roku rosyjski Specnaz miał użyć gazu zawierającego środek do obezwładnienia zakładników i porywaczy podczas zamachu terrorystycznego na teatr w Dubrowce. Podczas operacji zginęło 100 osób, choć służby utrzymują, że nie był za to odpowiedzialny gaz, a osłabienie tych osób.

Błażej Grygiel

Źródła: The Guardian, Medonet, National Institute for Drug Abuse