Poznaliśmy wyniki 14. edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic. Oto zdjęcia, które do nas przemówiły!

Kategoria Fotoreportaż

1. Miejsce - Daniel Frymark "Ochotnicy"


W Polsce istnieje około 16 tysięcy jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Przeważnie są to jednostki w niewielkich miejscowościach, ale coraz częściej strażaków ochotników można też spotkać w miastach. Z pozoru zwyczajni mieszkańcy w sytuacji kryzysowej są gotowi rzucić wszystko i biec do remizy, by nieść pomoc np. po wypadku czy pożarze. Szkolenia, ćwiczenia, prace remontowe - to codzienność w małych jednostkach OSP. Dodatkowo we wsiach często remizy pełnią funkcję centrum kultury.

 

Wyróżnienie - Aleksandra Szmigiel  "Bez wzroku. Bez granic."



Joanna Mazur jest niewidoma. Mimo tego nie zrezygnowała ze swoich marzeń i wielkiej pasji, jaką jest wyczynowe bieganie. Wraz ze swoim przewodnikiem Michałem Stawickim osiągneła już tytuł Mistrzyni Świata na 1500 metrów, a w tym roku, ten zgrany, duet wywalczył na Mistrzostwach Europy aż cztery medale w tym dwa złote. Reportaż pochodzi z ich ostatniego zgrupowania w Spale przed Mistrzostwami Europy, na którym ciężko pracowali na sukces.


Wyróżnienie - Tomasz Pienicki "Mnisi tybetańscy w Larung i Yarchen"

Życie mnichów w Larung Gar-największej akademii buddyzmu tybetańskiego na świecie z tysiącami domków jakby zasianych na zboczach wzgórz. Oraz w oddalonym o ponad 300km Yarchen Gar. Larung, rok po mojej wizycie, zostało znów zamknięte dla odwiedzających a chińskie władze rozpoczęły wyburzanie części domków.


 


 

Kategoria Ludzie

1. Miejsce - Bartłomiej Jurecki "Twardy jak skała. Portrety polskich górali."



 

Charakterystyczny góralski typ urody o wyrazistych rysach twarzy jest coraz rzadziej spotykany w południowej Polsce. Coraz mniej mężczyzn nosi też długie wąsy i brodę, które kiedyś były tak typowe dla mieszkańców gór. Postanowiłem odszukać i sfotografować tych ostatnich najbardziej charakterystycznych górali, którzy swym urokiem tworzą legendę południowej Polski. Twarze męskie, rzeźbione ciężką pracą, surowym górskim klimatem. To ludzie twardzi jak skała, ale serce mają zazwyczaj wielkie. Jeden z portretów.

 

Wyróżnienie - Tomek Kozłowski "Dwa oblicza w jednej odsłonie..."



Bezsilność biednych społeczeństw jest podobna we wszystkich zakątkach świata. Niewielkie rodzinne stragany są symbolem codzienności życia na Kubie. Wśród setek krążących much, parnego powietrza, unoszącego się pyłu i kurzu, powszechnego braku lodówek, ten świeżo odcięty łeb świni z nadal żywo patrzącymi niebieskimi oczami oznacza miejsce, gdzie lokalni mogą kupić mięso dobrej jakości. Fotografia pochodzi z reportażu “Invisible butchers” dokumentującego praktyki uboju i sprzedaży zwierząt w zaciszu domostw i rodzin.

 

Wyróżnienie - Joanna Mrówka "Szczęśliwego Nowego Roku!"



 

Milówka. Kolędnicy z grupy Harnasie kolędują w pierwszy dzień roku.

 


 

Kategoria zwierzęta 

1. Miejsce - Karol Grabski "Rodzinny posiłek"



Rodzina rybitw białowąsych w czasie karmienia.

                                             

Wyróżnienie - Szymon Kaczmarczyk "Old Lion in a cage"



 

Zdjęcie starego lwa w klatce. Wykonane w Ostrawie.

 

Wyróżnienie - Urszula Frydrych "Rekonesans"



 

Wróbelek sfotografowany na Starym Mieście w Warszawie

 

 


 

Kategoria krajobraz

1. Miejsce - Tomasz Wiśniowski "Niebo i ziemia"



 

Widok na górę Fuji, Japonia.

 

Wyróżnienie - Alicja Zmysłowska "Uwięziony"



 

Zdjęcie psa uwięzionego w labiryncie natury. Wykonane na polskim wybrzeżu w 2015 roku.

 

Wyróżnienie - Damian Siudziński "Zwierciadło"



 

Fotografia uchwycona podczas lotu nad Wyspą Mewią, na jeziorze Lednica w zachodniej Polsce. Stało się to w pewien sposób historyczne, ponieważ bobry niedawno odcięły większość drzew i ich odbicie w wodzie nie może być więcej podziwiane...

 

Grand Prix - Aleksander Knitter "Chojnickie Dni Fantastyki"



 

W ramach pierwszych Chojnickich Dni Fantastyki miłośnicy gier, komiksów i fantastyki, przebrani za swoich bohaterów, odwiedzili najmłodszych pacjentów chojnickiego Szpitala Specjalistycznego. Wśród większości dzieci zrobili furorę, jednak nie wszyscy mieli ochotę z nimi rozmawiać.