Christiansø, Dania

Pozostajemy w Danii. Jeżeli poprzednie propozycje są dla ciebie zbyt oczywiste, z całą pewnością spodoba ci się na wyspie Christiansø. To niewielka, bo o powierzchni zaledwie 22 ha, morska enklawa, położona na wschód od Bornholmu. Mimo skromnej powierzchni, oferuje wiele atrakcji, wśród których należy wymienić przede wszystkim twierdzę z 1684 roku (która później została zamieniona w więzienie). Ze szczytu wierzy rozpościera się zapierający dech w piersiach krajobraz. Coś dla siebie znajdą tam także wielbiciele dzikiej fauny. Na wyspie bytują całe kolonie edredonów. Co ciekawe, ptaki są przyzwyczajone do obecności ludzi i nie płoszą się łatwo. Są więc niezwykle wdzięcznym obiektem do fotografowania. 

Jurmo, Finlandia

Następna na naszej liście jest fińska wyspa Jurmo. Ten niewielki skrawek lądu ginie pośród setek wysepek zlokalizowanych na południe od Turku. Dlaczego warto odwiedzić Jurmo? Ponieważ można tam na własne oczy przekonać się, jak wygląda życie na skandynawskich archipelagach. Czas wydaje się tam płynąć inaczej, co zdaje się potwierdzać krajobraz wyspy. Małe wioski z charakterystycznym dla tego obszaru budownictwem, XIX-wieczny kościół, stary labirynt ułożony z otoczaków - to wszystko tworzy niepowtarzalny klimat, niespotykany w kontynentalnej Europie.

fot. Getty Images

Kihnu, Estonia

Zmieniamy kurs na Estonię. Kihnu to niewielka wyspa w Zatoce Ryskiej, o powierzchni 16,4 km kw. O tym, jak niezwykłe jest to miejsce, najlepiej świadczy fakt, że w 2003 roku przestrzeń kulturowa wyspy została ogłoszona Arcydziełem Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości, a pięć lat później - wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Przez długie lata wyspa była izolowana geograficznie i politycznie. Sprawiło to, że na jej obszarze zachowały się praktycznie wszystkie tamtejsze obyczaje ludowe, a miejscowe legendy i podania wciąż są powtarzane. Jedynymi elementami, które na wyspie zakłócają sielski krajobraz, są pomosty dla jachtów i centrum kultury. Pozostałe obiekty to niewielkie drewniane chatki i stara cerkiew. 

fot. Getty Images

Sarema, Estonia

Pozostańmy jeszcze przez chwilę w Estonii. Kolejnym miejscem, które po prostu trzeba odwiedzić, jest Sarema - największa spośród wszystkich estońskich wysp (jej powierzchnia to 2673 km kw.). W jej krajobrazie dominują łąki, które obficie porasta jałowiec, odcięte zatoki tworzące malownicze jeziora oraz wiatraki. Jednym z najciekawszych zabytków tego miejsca jest zamek biskupi w Kuressaare - stolicy wyspy, która de facto jest tam jedynym ośrodkiem miejskim. Będąc na miejscu koniecznie trzeba zobaczyć rezerwat geologiczny, położony w pobliżu wioski Kaali. Można podziwiać tam kratery, które stanowią pozostałość po uderzeniu meteorytu. 

Wolin, Polska

Kierujemy ster na Polskę. Wolin jest najbardziej znaną wyspą polskiego wybrzeża. Jej powierzchnia to 265 km kw. Znaczny obszar wyspy pokrywają gęste lasy i tereny bagniste. Niezbyt licznie występują tam też wzgórza morenowe. Wolin stanowi idealne miejsce dla osób, dla których wypoczynek jest równoznaczny z obcowaniem z dziką naturą. Woliński Park Narodowy oferuje niebywałe bogactwo flory i fauny. Niewątpliwą atrakcją tego miejsca jest też Muzeum Regionalne przedstawiające dzieje wyspy. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą skorzystać z 27-dołkowego pola golfowego. Zachwycone będą też osoby nastawione na plażowanie - linia brzegowa wyspy należy do najatrakcyjniejszych miejsc na polskim wybrzeżu. 

fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EAST NEWS

Karsibór, Polska

Kolejna polska wyspa, którą po prostu trzeba zobaczyć, to Karsibór. Część jej obszaru (powierzchnia wyspy to 14 km kw.) porasta gęsty las. Miłośnicy natury docenią wspaniałe okazy flory i fauny, które gromadzą dwa rezerwaty - Karsiborskie Paprocie i Karsiborska Kępa. w drugim z wymienionych można podziwiać wodniczkę i inne rzadkie gatunki ptaków. Miłośnicy zabytków koniecznie powinni obejrzeć najstarszy kościół w Świnoujściu - pochodzącą z XV wieku świątynię pw. Najświętszej Maryi Panny - i poniemiecki cmentarz ewangelicki. Dla osób zafascynowanych militariami nie lada gratką będzie basen niemieckich u-botów. 

Blå Jungfrun, Szwecja

Na koniec zostawiliśmy wyspę nieskażoną obecnością ludzkich osad. Blå Jungfrun to niewielka szwedzka wyspa (jej powierzchnia to 0,7 km kw.), której teren już w 1926 roku został objęty parkiem narodowym. Niepowtarzalny krajobraz budują tam obficie nagromadzone skały granitowe z niezliczonymi jaskiniami i grotami. Jednym z najciekawszych obiektów jest kamienny labirynt, znajdujący się na południu wyspy. To niezwykle tajemniczy obiekt, który nawet dziś stawia wiele znaków zapytania. 

fot. olandsfokus/easyfotostock/Eastnews