Ostatni latarnicy

Idąc leśną drogą do latarni Kikut koło Wisełki – przysadzistej konstrukcji wzniesionej z nieregularnych kamieni – myślę o tym, że zawód latarnika za kilkanaście lat może zniknąć. Miejsce „strażnika świateł” zajmie serwisant, który raz na jakiś czas przyjedzie sprawdzić, czy wszystko działa (informacja o usterkach już dziś wysyłana jest często do obsługi automatycznie). Na szczyt latarni Kikut się nie wdrapię, wejście grodzą stalowe grube drzwi. Wokół jest cicho, a w wydmowym lesie nie widać nikogo. Zadzieram głowę. Gdzieś tam, na wysokości 18 m, za przejrzystymi szybami laterny mruczą cicho obwody, a zegar odlicza czas. Niebawem, gdy nadejdzie mrok, system wyśle sygnał, a lampy rozbłysną, stając się punktem widocznym z kapitańskich mostków.

 

 

 

Warto wiedzieć:

 KIEDY
Nie wszystkie latarnie są dostępne dla gości przez cały rok. Jeżeli zależy ci na zwiedzeniu wszystkich obiektów, wybierz się w podróż
 w lipcu lub sierpniu.


CENY
Wstęp do otwartych dla zwiedzających latarni morskich jest płatny, a cena biletu zależ od obiektu. Koszt nie przekracza jednak
 10 zł, często wynosi tylko kilka złotych.