„Potrafimy pisać w górach historię”. Andrzej Bargiel wyrusza do Pakistanu, by jako pierwszy zjechać z Nanga Parbat
Andrzej Bargiel nie zwalnia tempa. Po zapierającym dech w piersiach wyczynie w Himalajach, polski skialpinista oficjalnie ogłosił cel swojej najnowszej wyprawy. Tym razem wybiera się do Pakistanu, aby dokonać pełnego zjazdu na nartach z Nanga Parbat – owianego złą sławą ośmiotysięcznika, który pod kątem tego wyzwania może okazać się trudniejszy niż sam „dach świata”.

Sportowiec z Łętowni wielokrotnie udowodnił, że potrafi wyznaczać nowe granice w narciarstwie wysokogórskim i himalaizmie. 10 czerwca 2026 roku Andrzej Bargiel wraz z ekipą wyrusza do Pakistanu na swoją najnowszą wyprawę NANGA PARBAT SKI CHALLENGE w ramach autorskiego projektu HIC SUNT LEONES. Celem wyprawy będzie wejście na szczyt i zjazd na nartach z wierzchołka Nanga Parbat (8126 m n.p.m.) bez dodatkowego tlenu z butli.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zdradził szczegóły nadchodzącej ekspedycji, opowiedział o skomplikowanej logistyce oraz wyjaśnił, dlaczego Nanga Parbat uchodzi za narciarskiego Świętego Graala. Zanim jednak zespół wyruszy na pakistańskie lodowce, warto przypomnieć, co ugruntowało pozycję Polaka jako legendy w tej dyscyplinie.
Historyczny wyczyn Bargiela w Himalajach
Zeszłoroczna wyprawa Bargiela na najwyższą górę Ziemi (8848 m n.p.m.) zapisała się złotymi zgłoskami w historii himalaizmu. 22 września 2025 roku jako pierwszy człowiek na świecie wszedł on na Mount Everest i zjechał z niego na nartach aż do wysokości bazy (ok. 5364 m n.p.m.). Największe zdumienie w środowisku sportowym i medycznym wywołał fakt, że Polak dokonał tego bez dodatkowego tlenu.
Atak szczytowy okazał się ekstremalnie wymagający ze względu na zalegający, świeży śnieg. Bargiel spędził aż 16 godzin w tak zwanej strefie śmierci (powyżej 8000 metrów), torując sobie trasę. Zjazd również mocno wydłużył się w czasie – na wysokości obozu drugiego (ok. 6400 m n.p.m.) skialpinistę zastała noc, co zmusiło go do przeczekania do wschodu słońca. Następnie, pokonując niezwykle groźny lodowiec Khumbu bez użycia lin i poręczówek, bezpiecznie dotarł do celu. Ogromny wkład w ten sukces miał jego brat, Bartek Bargiel, który przy użyciu drona opracował optymalną linię zjazdu poprowadzoną przez południową ścianę Mount Everestu.

Nanga Parbat – ostatni bastion
Teraz uwaga polskiego zespołu przenosi się na Nanga Parbat (8126 m n.p.m.). To góra, z której wierzchołka żaden Polak nie dokonał jeszcze zjazdu na nartach. Szczyt ten, często nazywany „Nagą Górą”, posiada ogromną renomę, ale i tragiczną historię. W 2018 roku zginął tam polski himalaista Tomasz Mackiewicz.
Historycznych prób zjazdów było tam stosunkowo dużo. Swoich sił próbował słynny Hans Kammerlander, poruszając się wzdłuż drogi Kinshofera. Eksploracji na nartach dokonywał również austriacko-niemiecki zespół (w tym działający na drodze Reinholda Messnera Luis Stitzinger). Z kolei w ubiegłym roku udaną próbę przeprowadzili Francuzi, jednak na ich trasie znalazły się fragmenty wspinaczkowe, co nie jest zjazdem czystym. Zespół Bargiela celuje wyłącznie w pełny zjazd narciarski bez odpinania nart.
Ściana Diamir, seraki i wyścig z czasem
– Jesteśmy przed kolejną wyprawą, w tym roku wybieram się na Nanga Parbat do Pakistanu. Strasznie lubię Pakistan, tę atmosferę i te góry, które dają przestrzeń na swobodne działanie – zapowiedział na konferencji prasowej Andrzej Bargiel.
Akcja górska ma potrwać około trzech tygodni. Zespół planuje poruszać się na wysokiej, mocno uszczelinionej, ale atrakcyjnej narciarsko ścianie Diamir. Mają w zanadrzu kilka wariantów tras zjazdu – w tym bardzo trudną drogę Messnera oraz trasę zwaną „niezapominajką”. Ostateczny wybór będzie zależny od okna pogodowego i oceny na miejscu. Jak zauważają wspinacze, zagrożeniem będą tam nie tylko szczeliny, ale przede wszystkim lawiny i potężne seraki.
Co będzie najtrudniejsze?
– Kluczowe będzie to, by znaleźć odpowiednią drogę zjazdu. Będziemy musieli się poruszać po innych drogach, zobaczyć wyszczelinienie, zrozumieć lodowiec, zrozumieć zagrożenia związane z serakami. […] To nie tak, że najpierw idziemy na szczyt, a potem kreujemy to na bieżąco. Ja zawsze chcę mieć plan. Ta praca wcześniej będzie kluczowa i będzie wpływała na to, czy w ogóle będziemy mogli spróbować to zrobić – tłumaczył polski narciarz.
Kto będzie uczestniczyć w wyprawie?
W składzie wyprawy znaleźli się zaufani ludzie Bargiela. Wsparcie górskie i eksploracyjne na ścianie oraz lodowcu zapewni niezwykle doświadczony himalaista Janusz Gołąb. Towarzyszyć im będą także Darek Załuski, fotograf Bartek Pawlikowski, Kuba Gzela oraz nepalski operator wywodzący się z plemienia Szerpów, który odpowiadał będzie za bezpieczeństwo reszty zespołu, podczas gdy Bargiel będzie zjeżdżał ze szczytu. Jak zaznaczył Janusz Gołąb, zespół wchodzi w strefę pozbawioną utartych ścieżek, gdzie decyzje trzeba będzie podejmować na bieżąco.
„Góry to nie miejsce na rywalizację”
Media i kibice coraz częściej zestawiają dokonania Bargiela z sukcesami innego, wybitnego polskiego skialpinisty, Bartka Ziemskiego. Bargiel ucina jednak wszelkie próby budowania sztucznej rywalizacji.
– Góry są niebezpieczne i nie ma miejsca na rywalizację. Rozsądek musi być na pierwszym miejscu – stanowczo podkreślił. Zaznaczył, że powinniśmy cieszyć się z wysokiego potencjału rodaków, dodając, że góry oferują tyle wyzwań, że wystarczy ich dla wielu pokoleń wspinaczy. Sukcesy rodaków pokazują światu, że Polacy nadal potrafią pisać niezwykłą historię w górach najwyższych.
Dla Bargiela bezpieczeństwo, precyzyjne planowanie i zarządzanie ryzykiem to absolutna podstawa. Zapytany o dramatyczne losy Tomasza Mackiewicza, Bargiel odpowiedział z pokorą, że „każda z tragedii ma w sobie nauczkę dla kolejnych osób, które pojawiają się w górach”. Pozostaje mieć nadzieję, że jedynym zmartwieniem zespołu będzie wyłącznie głęboki, sięgający kolan śnieg podczas torowania trasy na szczyt.
Źródło: National Geographic Polska
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

