Diego – gigantyczny żółw słoniowy z Galapagos – nareszcie wrócił do domu. Po kilkudziesięciu latach życia w niewoli, aby rozmnażać się i zadbać o odbudowę populacji swojego gatunku, przeszło stuletni samiec został przewieziony na wyspie Español, na której pierwotnie żyli przedstawiciele jego gatunku.

O Diego niejednokrotnie pisały media na całym świecie. Stulatkowi przypisuje się niemałe zasługi w odbudowie jego gatunku – Chelonoidis hoodensis, czyli żółwia słoniowego.

W czasach młodości Diega, czyli około 50 lat temu, na wyspie żyło zaledwie dwóch samców i 12 samic tego gatunku. Jednak osobniki były zbyt rozproszone, aby się rozmnażać i wydawać na świat młode.

W związku z krytycznym stopniem zagrożenia wyginięciem gatunku, Park Narodowy Galapagos w połowie lat 60. XX wieku rozpoczął program mający na celu zwiększenie populacji żółwi słoniowych. Wówczas to na Galapagos przybył Diego. Został przetransportowany z ogrodu zoologicznego w San Diego w Kalifornii.

Przez ponad 50 lat był mieszkańcem Parku Narodowego Galapagos, jedną z ważnych atrakcji turystycznych, ale przede wszystkim – seniorem rodu. Jak szacują pracownicy parku, Diego może być ojcem nawet 40 proc. z liczącej obecnie 2 000 osobników żółwiej rodziny.

„Wyspa wita was z otwartymi ramionami”

W poniedziałek 15 czerwca, Diego i 14 innych dorosłych żółwi słoniowych, zostało przewiezionych łodzią na niezamieszkałą wyspę Españolę, z której oryginalnie pochodzi ten gatunek.

O wypuszczeniu bohatera na wolność poinformował na Twitterze minister środowiska Ekwadoru, Paulo Proano.

„Zamykamy ważny rozdział w zarządzaniu parkiem. 15 żółwi, w tym Diego, wraca do domu po dziesięcioleciach rozmnażania w niewoli i ratowania gatunku przed wyginięciem. Wasza wyspa wita was z otwartymi ramionami” – napisał minister w poście.

 

 

Przed zabraniem łodzią do Espanoli 100-letni Diego i pozostałe żółwie musiały przejść kwarantannę, aby uniknąć przeniesienia na wyspę nasion z roślin, które na niej nie występują. Chodzi o zachowanie naturalnego ekosystemu i niezaburzanie tamtejszej bioróżnorodności.

Na zdjęciach udostępnionych na Twitterze ministra widać, że żółwie zostały wyposażone w lokalizatory zamocowane na skorupach. Wszyscy pracownicy parku mają nadzieję, że zwierzęta doskonale odnajdą się na wolności.

Diego jest najstarszym znanym przedstawicielem swojego gatunku. Waży około 80 kilogramów, ma prawie 90 centymetrów długości i 1,5 metra wysokości, o ile porządnie rozciągnie nogi i szyję.

Wyspy Galapagos w Ekwadorze, położone na Oceanie Spokojnym, słynną z niezwykle bogatej przyrody. Zostały rozsławione przez XIX-wiecznego angielskiego przyrodnika Charlesa Darwina.

 

Katarzyna Grzelak