Na leku na Alzheimera zjadły zęby i miliardy dolarów Pfeizer, Johnson & Johnson, Merck i Eli Lilly. Testy kliniczne kolejnych środków mających spowalniać postęp choroby nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Teraz, niemal dwie dekady od wprowadzenia na rynek ostatniego stosowanego dziś medykamentu nadeszły z Chin obiecujące informacje.

Tak, oligomannate jest jeszcze w fazie testów. Tak, chwilowo dostępny będzie tylko na rynku chińskim. Niemniej, badacze z szanghajskiego instytutu Materia Medica chcą w przyszłym roku wypuścić go w Europie i Ameryce Północnej. Pracując pod auspicjami Chińskiej Akademii Nauk dostrzegli potencjał leczniczy w glonach brązowych, brunatnicach. Uznali, że skoro ludzie jedzący je regularnie długo cieszą się dobrą pamięcią (mniejszy odsetek zapada na Alzheimera), mogą one mieć element lecznicy czy nawet osłonowy.

Zespół pod kierunkiem dr Geng Meiyu opublikował wyniki swoich odkryć w czasopiśmie ”Cell Research”. Opisany tam został mechanizm polegający na zbawiennym wpływie cukrów zawartych w glonach na bakterie naszego brzucha i jelit. W największym skrócie – składniki z glonów powstrzymują bakterie żyjące w układzie pokarmowym przed wywoływaniem stanów zapalnych mózgu i degeneracją neuronów. A to szybka droga do wywołania Alzheimera.

Testy potwierdzające skuteczność oligomannate przeprowadzono w ośrodku firmy Green Valley na 818 pacjentach. Statystycznie istotną poprawę pracy mózgu dostrzeżono u pacjentów już po 4 tygodniach. Koncern farmaceutyczny z Szanghaju dostał od tamtejszego regulatora rynku medycznego warunkową zgodę na wprowadzenie środka do obrotu na chińskim rynku. Z zastrzeżeniem jednak, że sprzedaż może odbywać się jedynie równolegle z toczącymi się dodatkowymi testami klinicznymi. Jeżeli wykażą coś niepokojącego, lek zniknie z aptek.

- Rezultaty badań rozszerzają naszą wiedzę o mechanizmach stojących za Alzheimerem i sugerują, że mikrobiom układu pokarmowego jest dobrym celem dla leków stosowanych w terapii – CNN cytuje Philipa Scheltensa, neurobiologa doradzającemu koncernowi Gren Valley i szefa Centrum Alzheimera w Amsterdamie. Twórcy oligomannate przekonują, że ich środek jest równie skuteczny (jeżeli nie bardziej) od leków aktualnie podawanych chorym (należącym do grupy inhibitorów acetylocholinoesterazy, AChEI), a nie ma on tak wielu skutków ubocznych.

W październiku tego roku o swoich sukcesach w walce z wyniszczającą mózg chorobą doniósł też amerykański koncern Biogen. Siedem miesięcy po wstrzymaniu testów klinicznych leku który miał, ale nie spowolnił postępów Azlheimera, powtórzona analiza wykazała, że jest jednak całkiem skuteczny. Teraz producent środka, firma Biogen, ogłosiła plan wystąpienia o zgodę na wprowadzenie go do sprzedaży w USA, potem także w Europie.

Lek ten atakuje źródło problemów, czyli osadzające się w mózgu toksyczne białka przez które ów mózg zaczyna obumierać. Aducanumab to typ przeciwciała monoklonalnego, które przyczepia się do tych białek i wyłącza je. Pacjentom podczas testów klinicznych podawany był w formie dożylnej raz w miesiącu.