Malaria pojawiła się ok. 100 mln lat temu, w czasach, gdy na Ziemi królowały dinozaury. O wynikach najnowszych badań można przeczytać na łamach „American Entomologist”.

Sądzono dotąd, że malaria pojawiła się znacznie później, jakieś 15 mln-8 mln lat temu. Analizy dowodzą, że malaria pojawiła się ok. 100 mln lat temu, a pierwsze ucierpiały najprawdopodobniej gady. Dzisiaj na malarię chorują również ptaki i ssaki.
 

Obecnie malaria stanowi poważne zagrożenie dla człowieka. Szacuje się, że rocznie z powodu choroby umiera ok. 400 tys. ludzi. Malarię wywołują pierwotniaki z rodzaju Plasmodium przenoszone przez samice komarów Anopheles (wektory malarii).
 

Jednak w dawnych czasach wektorami malarii były również inne owady – wyjaśnia prof. George Poinar Jr. z Oregon State University (USA).
 

Jego zdaniem, 100 mln lat temu malarię mogły przenosić muchówki, natomiast komary prawdopodobnie zaczęły przenosić chorobę ok. 20 mln lat temu.
 

Poinar jest światowej klasy ekspertem od owadów uwięzionych w bursztynach przed milionami lat. W jednej ze swoich książek zasugerował, że dinozaury mogły wyginąć m.in. na skutek chorób przenoszonych przez owady. Uderzenie ogromnego meteorytu ok. 66 mln lat temu miałoby tylko przypieczętować wyginięcie osłabionej populacji dinozaurów.
 

Źródło: PAP