Najnowsze dane rządowej agencji U.S. Census Bureau prognozują, że do 2045 białoskórzy będą stanowili mniej niż połowę populacji Stanów Zjednoczonych, a do 2060 roku niemal co czwarty Amerykanin będzie miał 65 lat lub więcej, przy czym średnia życia wydłuży się do 85 lat. Dane U.S. Census Bureau mówią też, że tempo wzrostu średniej długości życia Amerykanów w ciągu najbliższych 40 lat będzie postępowało wolniej, niż w przypadku minionych czterech dekad.

Między 1970 a 2015 rokiem średnia długość życia w Stanach zwiększyła się o prawie 8 lat, podczas gdy prognozy na lata 2017-2060 zapowiadają wzrost na poziomie około 6 lat. Wiąże się to między innymi z boomem na aktywność fizyczną i zdrowe odżywianie, który rozpoczął się pod koniec XX. wieku i który spowodował wystrzelenie przewidywanej średniej długości życia w górę.

 

U.S. Census Bureau obliczyło, że w 2060 roku Stany Zjednoczone będą zamieszkiwane przez 404 miliony osób (obecnie jest ich 332 miliony), a do 2028 roku imigranci będą stanowić niemal 15 procent mieszkańców kraju. Tak wysoki odsetek mieszkańców urodzonych poza granicami USA ma wystąpić po raz pierwszy od 1850 roku. Jednocześnie rządowa agencja oszacowała, że bez napływu imigrantów, w 2060 populacja Stanów skurczyłaby się do 320 mln.

 

Według prognoz agencji do 2045 roku biali mieszkańcy USA będą stanowić mniej niż 50 procent całej populacji, jednak przy zwiększonym natężeniu imigracji może mieć to miejsce już 5 lat wcześniej. Sytuacja nie uległaby większej zmianie, nawet gdyby wstrzymano napływ imigrantów do Stanów – wówczas przedstawiciele białej rasy w 2060 stanowiliby 51,1 procent wszystkich mieszkańców kraju.

 

Z kolei w grupie wiekowej do 30 roku życia biali będą mniejszością już 2024 roku – szacuje U.S. Census Bureau.

 

Katarzyna Mazur