Polscy podróżnicy i ich dzieje często pokrywają się z historiami najważniejszych światowych odkryć geograficznych. Ich biografie są fascynującymi życiorysami, nie o wszystkich jednak wspomina się w szkołach. To właśnie jeden z Polaków przejechał na rowerze Afrykę, a inny swoim odkryciem wyprzedził sukces samego Marco Polo. Warto znać te opowieści, zwłaszcza, że niejednokrotnie czyta się je lepiej niż najlepszą fikcyjną powieść.

Polscy podróżnicy: Paweł Edmund Strzelecki

Sławni podróżnicy w historii Polski obecni byli od wieków. Przykładem może być Paweł Edmund Strzelecki, który urodził się w 1797 roku w zubożałej rodzinie szlacheckiej. O podróżach marzył od wczesnego dzieciństwa, a swoje pierwsze eskapady finansował prawdopodobnie środkami pochodzącymi ze spadku po rodzicach. Jako dorosły człowiek zarządzał majątkami magnata Sapiehy, a - dzięki sukcesom w tej dziedzinie - w roku 1829 ponownie mógł cieszyć się z ogromnej kwoty, tym razem odziedziczonej po zmarłym chlebodawcy.

Najważniejszym osiągnięciem podróżniczym Strzeleckiego była rozpoczęta w 1834 dziewięcioletnia wyprawa dookoła ziemi. W tym czasie polski podróżnik zajmował się różnego typu badaniami, dokonując przy okazji wielu odkryć. Prowadził wielotematyczne projekty przyrodnicze na terenie Ameryki Północnej, badania południowoamerykańskich wulkanów i złóż surowców mineralnych oraz projekty geologiczne oraz obserwacje meteorologiczne w Brazylii, Urugwaju i Chile.

Najważniejsza w jego biografii była jednak eksploracja Australii, Nowej Zelandii i Tasmanii. To właśnie Strzelecki zbadał najwyższe pasmo górskie kontynentu, a zdobyty w 1840 roku najwyższy jego szczyt nazwał Górą Kościuszki. Odkrył także dolinę Latrobe, gdzie znajdują się jedne z największych w globalnej perspektywie pokłady węgla brunatnego, ropy naftowej i złota. Strzelecki jest również autorem pierwszej dokładnej mapy geologicznej Nowej Południowej Walii i Tasmanii.

Dzieło życia podróżnika, oparte na zdobytych informacjach oraz badaniach geologicznych, mineralogicznych, etnograficznych przez prawie pół wieku było najlepszym źródłem wiedzy o Australii i Tasmanii. Na cześć Strzeleckiego jego nazwisko nosi australijskie pasmo górskie, dwa szczyty, jezioro, rzeka, a nawet miasteczko.