Kosmiczna żywność mocno odbiega do ziemskich standardów dotyczących jedzenia, ale nowa technologia może zrewolucjonizować sposób odżywiania astronautów, a w przyszłości - pozaziemskich kolonii. Izraelski startup właśnie wyhodował prawdziwe mięso na pokładzie statku kosmicznego. Czy zrewolucjonizuje ono również szkodliwy środowisku przemysł mięsny? Czas pokaże.

Jedzenie w Kosmosie to niezłe wyzwanie 

Pierwsi astronauci na świecie nie mieli łatwo - podczas podróży w Kosmos do wyboru mieli wąską gamę posiłków, wyciskanych z tubek przypominających pastę do zębów. Dzisiejsi członkowie misji kosmicznych żywią się o wiele lepiej - mają dostęp do świeżych warzyw i owoców, a posiłki doprawiają przyprawami w płynie. Kosmiczne menu cały czas musi być jednak starannie planowane - musi składać się z rodzajów żywności, które wytrzymają mikrograwitację. W ten sposób na przykład wyeliminowane musi być wszystko, co może wytwarzać okruchy, które mogą dostać się do systemów elektrycznych i je upośledzić, lub zatkać filtry powietrza i doprowadzić do poważnej awarii. Nie lada wyzwaniem jest też dobór żywności, która będzie w stanie przetrwać dłuższy czas, na wypadek, gdyby misje zaopatrzeniowe poszły niezgodnie z planem.

Firmy technologiczne prześcigają się więc w eksperymentach z metodami uprawy żywności na pokładzie statków kosmicznych, ale, póki co, tylko jednej z nich się to udało. We wrześniu tego roku Izraelski startup spożywczy Aleph Farms wyhodował prawdziwe mięso w Kosmosie, używając do tego drukarki 3D.

Hodowane laboratoryjnie mięso nie jest zupełną nowością dla firmy - startup tworzy je od 2018 roku, jednak dopiero ostatni eksperyment potwierdził słuszność nowej strategii firmy, czyli fakt, że jest ona w stanie wyhodować mięso nawet w najtrudniejszych warunkach.

Jak powstało pierwsze kosmiczne mięso?

Aby wyprodukować swoje laboratoryjne mięso, Aleph Farms rozpoczyna proces od pobrania komórek od krowy. Następnie umieszczane są one w swoistym "bulionie" składników odżywczych, który symuluje środowisko wewnątrz ciała krowy i w którym wyrasta prawdziwy stek. Ci, którzy próbowali produktu, mówią, że nie jest ideałem (wyhodowane steki są dosyć cienkie), ale bardzo dobrze naśladuje konsystencję i smak tradycyjnej wołowiny.

"Jesteśmy jedyną firmą, która jest w stanie wyprodukować mięso o pełnej teksturze, które zawiera włókna mięśniowe i naczynia krwionośne - wszystkie składniki, które zapewniają niezbędną strukturę i połączenia tkanki" - powiedział magazynowi Business Insider dyrektor generalny Aleph Farms.

Aby jednak wyhodować takie samo mięso w Kosmosie, trzeba było lekko zmodyfikować całą procedurę. Komórki krowy i składniki odżywcze umieszczone zostały w szczelnie zamkniętych fiolkach, po czym załadowane je na statek kosmiczny Soyuz MS-15 w Kazachstanie. 25 września statek wystartował w stronę rosyjskiego odcinka Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Gdy fiolki dotarły na stację, rosyjscy astronauci umieścili je w drukarce 3D, która powieliła te komórki, a efekty tego procesu niezwłocznie odesłano na Ziemię. Nie zostały jednak skonsumowane, lecz dokładnie zbadane i finalnie eksperyment uznano za udany oraz przyszłościowy. W przyszłości firma ma nadzieję zapewniać źródło białka dla misji kosmicznych i pierwszych kolonii na Księżycu i na Marsie.

Katarzyna Mazur