DSC_9214ppII - m
PPPerz Zdjęcie wykonane przez PPPerz
Album Toraja 38

Kraj Toradżów 38

Pochmurny, trochę odkolorowany tropik. Wszędzie mokro, wszędzie zielono, wszędzie ponuro - i wszędzie do bólu tajemnieczo: co jest za tą górką, co jest za stawem, jeziorkiem, co jest na końcu tarasów ryżowych - może kolejna wioska z fantazyjnie ukształtowanymi dachami domów, może kolejna imponująca kolekcja bawolich poroży, może dolina pełna, a jakże tarasów ryżowych, a moze bambusowy las, a może znowu jakiś wielki motyl nam się pokaże, a może jakieś małpy, a może jakiś inny widok zapierający dech w piersiach, ale na pewno kolejni mili, gościnni i niezwykle sympatyczni ludzie, kolejne roześmiane dzieciaki - może znowu nam zrobią jakąś taśmą "bramę" i nie przepuszczą bez fantów! (raz czwórka takich brzdąców szła z taśmą naciągniętą na sporych rozmiarach brzuchu kolegi niczym asysta ustawiona po obu stronach poruszającego się na dwóch nogach w pozycji wyprostowanej, nosorożca jakiegoś człowieczego! Brzdące co chwila pękały ze śmiechu. My co chwila pękaliiśmy ze śmiechu! "Nosorożec" cały czas był pęknięty ze śmiechu! szli tak z nami ze dwa kilometry! Piękne wspomnienie, piękny czas, piękne chwile - gdzieś na końcu świata jakby poza czasem - nigdy nie zapomnę tego przejścia - tej prostej niczym nie skrępowanej zwyczajnej radości ludzi, których wydawać by się mogło, różniącymi się wszystkim: wiekiem, kolorem skóry, kulturą z której pochodzą, wielkością gabarytową, wyobrażeniem o życiu - a jednak ludźmi ...................... Ludźmi! .......... więc nie różniącymi się wcale!!!) Taki marsz mógłbym odbyć tam idąc przez wiele dni i ani chwilkę bym się nie nudził! A przede wszystkim ani na chwilkę nie tracił bym wiary w piękno świata!

SalonOdrzuconych

Komentarze