wigry

Konkurs 40 (2) - U Kamedułów

Z szuwarów w Krzywym mkniemy rowerkiem wprost do klasztoru wigierskiego (zdjęcie nie jest dzisiejsze, żeby była jasność:) To nasza perełka, a kameduli wigierscy byli założycielami mego miasta. Na deszczową sobotę wiersz o żywocie kamedulim;) autorstwa ks. J. Kurdwanowskiego. "Pięknie jak w raju przechodzą się w bieli, Cud wielki rzekłbyś, z brodami anieli Milczą poważnie, pogolili głowy - Zda się świat nowy. Siedmiokroć na dzień bywają w kościele, Odległe na dzwon opuszczając cele Bieżą przez dżdżyste i przez śnieżne wały Do Boskiej chwały. Co zbywa czasu trawią rozmyślając Śmierć, sąd i piekło przed oczyma mając, Dzień rozdzielony czytaniem, robotą, Zbieży z ochotą. W ubogiej celi nie masz nic zbytniego, Oprócz ksiąg, łóżka i stołu prostego, Jest trupia głowa, korbacz i gromnica - Wszystko skarbnica. Nie chodzą w szubie, chronią się godności, Mają za błoto światowe marności, Mięso, płeć biała, gdzie oni mieszkają Miejsca nie mają. Potrawy u nich kasza i jarzyna, Ryby i frukta rzadsza to nowina, Chleb, ser i piwo to od święta mają - Głodu nie znają. W posty i piątki tak się zaś sprawują Że post o chlebie z wodą odprawują, Ściślej milczenie chowają nad zwyczaj Taki obyczaj Spią, lecz odzienia z siebie nie zdejmują, Na twardym worze, bo się nie frasują, Czyste sumienie daje im mocy We dnie i w nocy. Sami chleb robią, suknie sobie szyją, Paciorki toczą, w ogródkach swych ryją Ziemię i sadzą woniejące ziele Wedle swej cele." Rozmodlona spod kamedulskiej celi pozdrawiam:)

klasztor konkurs-spolecznosci Wigry kameduli

Komentarze