Osiem dni. Tyle zajmuje podróż pociągami w ramach pętli Grand Train Tour wokół Szwajcarii. Chociaż trasa ma wyznaczone etapy nic nie stoi na przeszkodzie, by zorganizować też krótszą wycieczkę i wybrać interesujący nas odcinek. A jeśli mamy ochotę i czas, możemy przedłużyć eskapadę nawet do kilku tygodni.

Ideę podróżowania po kraju koleją cechuje bowiem spora dowolność: twórcy trasy pozostawiają turystom pełną swobodę, bardziej pokazując możliwości, jakie daje wybór tego środka transportu, niż wytyczając sztywne ramy wyprawy. Przygodę można zacząć w dowolnym miejscu, choć najdogodniejszym punktem startu będzie zapewne Zurych (chociażby ze względu na bliskość lotniska i liczbę obsługiwanych przez nie połączeń).

Mat. prasowe

Podróż w zrównoważony sposób

Swobodzie w planowaniu trasy Grand Train Tour sprzyja też karta Swiss Travel Pass, uprawniająca do przejazdu niemal wszystkimi szwajcarskimi środkami transportu. Mając ją, nie trzeba biletów na poszczególne odcinki trasy (choć czasem może być konieczna dodatkowa rezerwacja miejscówki). Przebieg podróży można więc łatwo modyfikować na bieżąco i na przykład zatrzymać się gdzieś na dłużej, by wybrać się na górską wycieczkę, bądź spędzić więcej czasu na zwiedzaniu muzeów i galerii. Później wystarczy znów wskoczyć do wagonu i kontynuować jazdę.

Oprócz klasycznej ośmioetapowej trasy Grand Train Tour, jej twórcy proponują też krótsze szlaki tematyczne, oczywiście także szwajcarskimi kolejami. Możemy wybrać trasę Lodowców i Palm, Niesamowitej Wody, Ukrytych Skarbów, czy Największych Atrakcji (ta ostatnia, to tzw. „Szwajcaria w pigułce”). Możliwości są w zasadzie nieograniczone, a podróż umila świadomość, że pociągi są jednym z przyjaźniejszych środowisku środków transportu. Świetnie wpisujemy się więc w ten sposób w promowaną w Szwajcarii ideę Swisstainable, czyli podróżowania w zrównoważony sposób.

Grand Train Tour, oprócz dostępu do najbardziej ikonicznych miejsc kraju, umożliwia też poznanie świata szwajcarskich kolei. A ten ma wyjątkowo długą, ponad stuletnią historię i jest pełen inżynieryjnych cudów. Wysokie kamienne wiadukty, innowacyjne rozwiązania pozwalające pokonywać duże nachylenia i długie tunele to tylko część z nich. Wsiadając do pociągu, mamy gwarancję zobaczyć je z bliska i docenić pomysłowość i wysiłek projektantów oraz budowniczych.

Mat. prasowe

Nie sposób wymienić wszystkich miejsc na Grand Train Tour, proponujemy jednak kilka punktów szczególnie wartych uwagi: 

  • Winnice Lavaux możesz zwiedzić jadąc z Interlaken, przez Zweisimmen do Montreux. Uprawy winorośli rozciągają się pośród majestatycznych gór, zajmują około 800 hektarów powierzchni i są największym zwartym obszarem uprawy wina w Szwajcarii. Krzewy rosną na nowatorskich, murowanych tarasach na stokach wzgórz. Ten krajobraz jest na tyle unikatowy, że trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Mat. prasowe

  • Z krainy winnic kierujemy się ku szczytowi Matterhorn. Ten etap kończy się w Zermatt, miejscowości wolnej od samochodów spalinowych, leżącej u stóp jednego z najbardziej charakterystycznych alpejskich szczytów. Trudno o lepsze miejsce na zorganizowanie kilku górskich wycieczek lub wyprawę kolejką linową na Klein Matterhorn i do znajdującego się na jego szczycie Matterhorn Glacier Paradise.
  • Odcinek z Zermatt do St. Moritz to najdłuższy etap trasy, zajmujący niemal 8 godzin. Ekspres Lodowcowy pokonuje dziesiątki tuneli i malowniczych mostów – w tym słynny wiadukt Landwasser. Kamienna przeprawa ma 142 metry długości, aż 65 wysokości i sześć łukowanych przęseł łączących ściany doliny. 

Mat. prasowe

  • Lucerna uważana jest za bramę Szwajcarii Centralnej, a do miasta dotrzemy przesiadając się w Flüelen na statek, który płynie przez Jezioro Czterech Kantonów. Na miejscu nie możemy przegapić Mostu Kaplicznego, najstarszego drewnianego krytego mostu w Europie. W Lucernie dobrze jednak zatrzymać się na nieco dłużej, by po zwiedzeniu wybrać się na wycieczkę na góry Rigi i Pilatus (na oba szczyty można wjechać kolejką linową).

Lucerna / Mat. prasowe

  • Interlaken i jego okolice upodobał sobie Johann Wolfgang Goethe oraz Felix Mendelssohn, a popularność tego regionu zaczęła się na dobre po uruchomieniu w 1912 roku Kolei Jungfrau. Dobrze zaplanować tu nieco dłuższy postój i zorganizować kilka wypadów po okolicach, korzystając z gęstej sieci szlaków turystycznych oraz ponad 45 kolejek górskich, dzięki którym można dostać się między innymi na szczyt Jungfraujoch, by zobaczyć obserwatorium Spinx i eksplorować lodowiec Aletsch.

Materiał promocyjny Ambasady Szwajcarii