Przedstawiciel nieznanego dotąd gatunku był długi na 40 m i wysoki na 20 m. Ważył nawet 80 ton, tj. tyle samo co 14 słoni afrykańskich. Jak obrazowo opisuje go tygodnik "Time", był jak siedmiopiętrowy budynek wielkości jachtu z kompletem zębów.

Wielkie kości w dobrym stanie na pustyni La Flecha znalazł miejscowy chłop. Badania paleontologów z Museo Paleontológico Egidio Feruglio wskazały, że pochodzą one sprzed 95 mln lat. Odkopano 150 kości siedmiu różnych osobników - naukowcy są przekonani, że tak duża ich liczba pozwoli na dokładne opisanie trybu życia dinozaura.

Już wiedzą, że był on roślinożercą i prawdopodobnie odmianą tytanozaura. Jeśli dotychczasowe odkrycia potwierdzą się, nienazwany jeszcze gatunek przejmie zaszczytny tytuł największej znanej nam istoty, jaka kiedykolwiek chodziła po naszej planecie od 70-tonowego argentynozaura.