Która planeta ma najwięcej księżyców? Pod względem liczby naturalnych satelitów, planety skaliste, takie jak Ziemia, znajdują się w ogonie stawki Układu Słonecznego. Mars ma „aż” dwa księżyce, z kolei Wenus i Merkury nie mają żadnego. Ziemia, ze swoim pojedynczym naturalnym satelitą, znajduje się w samym środku tego grona. Żadna z planet skalistych nie aspiruje jednak do miana planety z największą liczbą księżyców w Układzie Słonecznym, bo pod tym względem nie mogą nawet zbliżyć się do planet gazowych.

Czym jest księżyc? 

Nie każdy potrafi wskazać poprawną definicję księżyca, ale każdy bezbłędnie rozpozna to ciało niebieskie na nocnym niebie, o ile pozwalają na to warunki pogodowe. Naturalny satelita Ziemi towarzyszy jej od ponad 4 miliardów lat, czyli prawie od początku istnienia naszej planety. Należy jednak stanowczo podkreślić, że ziemski Księżyc nie jest jedyny w Układzie Słonecznym. Mało tego, nie jest nawet największy. Ten tytuł dzierży odkryty w 1610 roku (przez Galileusza) Ganimedes – jeden z księżyców Jowisza

Mówiąc o księżycu, na myśli trzeba mieć ciało niebieskie orbitujące wokół planety lub planetoidy. To zatem nic innego, jak naturalny satelita. Nie ma wspólnej genezy ich powstawania. Ziemski Księżyc jest „pamiątką” po zderzeniu Ziemi z innym ciałem niebieskim, którego wielkość była zbliżona do wielkości Marsa. Z kolei księżyce Marsa to po prostu planetoidy, które wpadły w pole grawitacyjne planety. Różna jest też budowa księżyców. Niektóre z nich są obiektami skalistymi, inne – lodowymi. Istnieją też księżyce mieszane. 

Jowisz jako rekordzista? Ta informacja nie jest już aktualna

Do niedawna sądzono, że planetą w Układzie Słonecznym, która ma najwięcej naturalnych satelitów jest Jowisz. Astronomom udało się odkryć 67 księżyców gazowego giganta, jednak te dane zdezaktualizowały się w 2018 roku, kiedy odkryto 12 kolejnych. Pod względem rozmiaru, większość z nich nie może równać się z obiektami odkrytymi przez Galileusza. Typowy jest dla nich rozmiar rzędu kilkudziesięciu kilometrów, a niektóre są jeszcze mniejsze. 

Odkrycia dokonał zespół astronomów pod kierownictwem Scotta Shepparda z Carnegie Institution for Science. Można powiedzieć, że naukowcy trafili na „nowe” księżyce przypadkiem. Grupa Shepparda prowadziła poszukiwania dziewiątej planety (Planety X), czyli hipotetycznego obiektu, który powinien znajdować się w dalekich obszarach Układu Słonecznego, poza Plutonem. Wiosną 2017 roku Jowisz wkroczył w obszar nieba, na którym prowadzone były poszukiwania. Przy tej okazji przyjrzano się gazowemu olbrzymowi, co doprowadziło do odkrycia kolejnych naturalnych satelitów. 

Przez długi czas, Jowisz wyraźnie wyprzedzał Saturna w wyścigu o miano planety mającej najwięcej księżyców, a w 2018 roku tylko umocnił swoją pozycję lidera. Do 2019 roku sądzono bowiem, że wokół Saturna krążą „tylko” 62 obiekty. Dziś już wiadomo, że to twierdzenie było błędne. 

Która planeta ma najwięcej księżyców? Saturn wysunął się na pozycję lidera

W 2019 roku naukowcy z Carnegie Institution for Science ogłosili odkrycie 20 kolejnych księżyców Saturna. Odkrycie to jest dziełem zespołu astronomów pod przewodnictwem Scotta Shepparda, czyli tej samej grupy, która rok wcześniej odkryła 12 „nowych” księżyców Jowisza. Obserwacje były prowadzone z obserwatorium na Hawajach (na górze Mauna Kea), przy pomocy teleskopu Subaru (to jeden z największych teleskopów na świecie).  

Każdy z nowo odkrytych satelitów ma zbliżoną wielkość – to małe obiekty o średnicy ok. 5 km. Warto podkreślić, że aż 17 z nich ma orbitę wsteczną. Oznacza to, że ich ruch jest przeciwny do ruchu obrotowego planety. Większość „nowych” satelitów wykonuje pełne okrążenie Saturna w 3 lata. Wyjątek stanowią dwa z nich, które znajdują się w najmniejszej odległości od planety. W ich przypadku, ten sam ruch trwa krócej aż o 12 miesięcy. 

Jak odkryto nowe księżyce Saturna?

Należy zdać sobie sprawę z faktu, że stale poszerzająca się wiedza o Wszechświecie i galopujący postęp technologiczny nie pozostają bez wpływu na astronomię. Współcześnie prowadzone obserwacje astronomiczne są w dużej mierze wspomagane przez najnowsze modele symulacji komputerowych. Algorytmy śledzenia odległych ciał niebieskich pozwalają naukowcom dostrzec nowe obiekty, których nie można było zauważyć podczas obserwacji prowadzonych metodami tradycyjnymi. 

Co wiemy na temat nowo odkrytych księżyców?

Każdy z nowo odkrytych satelitów jest zgrupowany w znanych już konfiguracjach orbitalnych gazowego olbrzyma. Dwa z nich, zaliczane do grupy inuickiej/eskimoskiej (która najprawdopodobniej powstała w następstwie rozpadu większego ciała niebieskiego), znajdują się na orbicie o inklinacji 46 stopni. Księżyce, które poruszają się po orbicie wstecznej, należy zaliczyć do grupy nordyckiej. Jeden z nich porusza się po orbicie najodleglejszej względem planety. Inny z „nowych” księżyców, który wykonuje ruch zgodny z ruchem obrotowym Saturna, znajduje się na orbicie o inklinacji 36 stopni. Ten obiekt zalicza się więc do grupy galijskiej. 

Sheppard jest zdania, że nowo odkryte księżyce powstały już po zakończeniu procesu formowania się planety. We wczesnym etapie życia Układu Słonecznego Słońce było otoczone wirującym dyskiem, składającym się z pyłu i gazu. To właśnie to zjawisko zapoczątkowało istnienie planet. Naukowcy wyrażają przekonanie, że podobny gazowo-pyłowy dysk otaczał także Saturna podczas powstawania planety. Fakt, że „nowe” księżyce mogły kontynuować swoją podróż wokół gazowego olbrzyma po rozpadzie swoich macierzystych księżyców ma dowodzić, że kolizje, które doprowadziły do ich powstania, miały miejsce, gdy Saturn był już w pełni uformowaną planetą. 

Co wnosi to odkrycie?

Wiele osób z całą pewnością zastanawia się, czy tak wiedza może mieć jakiekolwiek praktyczne zastosowanie. Otóż, tak. Scott Sheppard jest przekonany, że badanie orbit naturalnych satelitów Saturna i każdej innej planety, daje astronomom wiele cennych informacji na temat ich pochodzenia i warunków, które panowały wokół danego ciała niebieskiego w trakcie formowania się jego księżyców. To z kolei pozwoli pozyskać nowe informacje na temat Układu Słonecznego i historii naszej galaktyki, czyli Drogi Mlecznej

Lista księżyców w Układzie Słonecznym podlega ciągłej aktualizacji

Nie można wykluczyć, że druga największa planeta Układu Słonecznego tylko tymczasowo znajduje się na prowadzeniu w rywalizacji o największą liczbę naturalnych satelitów. Trzeba bowiem zaznaczyć, że wskazując na liczbę księżyców Jowisza i Saturna, przez cały czas mówimy o znanych, nie o wszystkich obiektach. Niewykluczone, że wkrótce naukowcy odkryją kolejne księżyce w Układzie Słonecznym i być może wówczas Saturn będzie musiał oddać palmę pierwszeństwa lub tylko umocni się na prowadzeniu.

Ostatnia aktualizacja listy księżyców Jowisza miała miejsce w 2021 roku, kiedy Kai Ly – miłośnik astronomii – odkrył nieznanego dotąd naturalnego satelitę tej planety. Odkrycie było efektem analizy zdjęć wykonanych w 2003 roku. Ly wykonał początkową analizę trzech zdjęć przeglądowych obejmujących ten sam fragment nieba, które zostały wykonane w różnych porach nocy. Astronom-amator dostrzegł dwa hipotetyczne księżyce, jednak ich obecności nie ujawniły dane zebrane w inne noce. Analiza ujawniła natomiast trzeciego satelitę, którym jest niewielki księżyc poruszający się ruchem wstecznym (z okresem ok. 2 lat) względem ruchu obrotowego planety, zaliczany do grupy Karme.

Amatorskie odkrycie z 2021 roku zwiększyło liczbę znanych naturalnych satelitów Jowisza do 80. To wciąż za mało by wyprzedzić Saturna, który ma 83 księżyce. Przestrzeń kosmiczna jest jednak wciąż obserwowana, zatem nie można wykluczyć, że kolejne badania przyniosą nowe odkrycia.