Damian Hadaś. Jego domem jest Alaska

Nim Damian Hadaś tu przyjechał, patrzył na Alaskę przez ten sam pryzmat, przez który patrzy wielu z nas, kojarząc ten największy ze stanów Ameryki z serialami „Przystanek Alaska” i „Ekstremalna Alaska”, książką i filmem „Wszystko za życie”, powieściami Jacka Londona. Z gorączką złota nad rzeką Klondike, relacjami polskich wspinaczy, którzy chcieli zdobyć Denali, czy głosem Krystyny Czubówny opowiadającej o świecie dzikiej przyrody.

Damian Hadaś fot. Archiwum autora

Dziś Damian Hadaś może nazwać Alaskę swoim domem. Mieszka razem z żoną, rodowitą Alaskanką, w Anchorage. Razem prowadzą firmę. Z Niceland można zabrać się m.in. na kameralną wycieczkę opracowywaną indywidualnie na potrzeby grupy. Wszystko to, co oferuje swoim klientom, sprawdził na własnej skórze. A teraz, swoją wiedzą i doświadczeniem związanym z życiem i podróżowaniem po Alasce, postanowił podzielić się z szerszym gronem. Jeśli planujesz wyprawę na Alaskę, jeśli lubisz podróżować, fotografować, prowadzić aktywny tryb życia lub po prostu interesujesz się światem wokół nas i opowieściami o miejscach niezwykłych, to znak, że „Alaska. Przystanek na krańcu świata” jest książką właśnie dla Ciebie.

fot. Damian Hadaś

Alaska. Jaka jest naprawdę?

Bez upiększeń i przekłamań. Bez przemilczeń. W książce „Alaska. Przystanek na krańcu świata” przeczytasz o tym, co na Alasce piękne, zapierające dech w piersiach, atrakcyjne, intrygujące, sprawiające, że mimo ciężkich zim chce się tam mieszkać. Ale i o momentach trudnych, związanych z sytuacją rdzennych mieszkańców, katastrofami ekologicznymi czy trzęsieniami ziemi. O tym, jacy Alaskańczycy są naprawdę. Jak żyją, z jakimi wyzwaniami się mierzą. 

Nie brakuje tu historii osobistych i własnych obserwacji. Autor obala mity, zadaje niewygodne pytania, dzieli się subiektywnymi wnioskami. Wśród jego opowieści znajdziesz wyimki z historii, które przeniosą cię m.in. w czasy gorączki złota, ale i te, które opowiedzą ci o dzisiejszej Alasce. Poznasz alaskańskich bohaterów i być może zupełnie inaczej spojrzysz na bohatera „Wszystko za życie”. Dojrzysz to, co podczas wakacji przysłaniają świerki, wysokie góry i zachwyt nad tutejszą fauną.

„Alaska. Przystanek na krańcu świata” to książka napisana z pasją i dużą znajomością tematu. Intryguje treścią, zachwyca wydaniem pełnym kolorowych fotografii. Jest zaproszeniem do podróży. Być może teraz będzie to podróż w wyobraźni, odbywana w zaciszu domowym. Ale jest duża szansa, że właśnie ta lektura zmobilizuję cię do spakowania plecaka i ruszenia tam, gdzie na spacer można wybrać się na lodowiec, a sprej na niedźwiedzie warto mieć zawsze pod ręką. Podobnie jak aparat fotograficzny.