Wizerunek penisa był niezwykle ważnym elementem kultury imperium rzymskiego. Fallusy były wszechobecne w przestrzeni publicznej i prywatnej, malowano je na ścianach oraz tworzono mozaiki, rzeźby i freski z penisami we wzwodzie. Starożytni Rzymianie wierzyli, że członek jest symbolem szczęścia.

Symbole, amulety i naszyjniki z wizerunkami penisów miały odstraszać złe moce

Mali chłopcy otrzymywali w podarkach tak zwane fascinum. Były to amulety falliczne, które miały zapewniać boską ochronę i strzec właściciela przed złem. Fallusy rysowali nawet kibice, którzy chcieli w ten sposób wesprzeć swoich ulubionych gladiatorów. To również od grecko-rzymskiego boga Priapa pochodzi nazwa objawu chorobowego „priapizm”, który polega na występowaniu długotrwałego i bolesnego wzwodu, niezwiązanego z podnieceniem.

Fresk z I wieku n.e., który znajduje się w Domu Wettiuszów w Pompejach, przedstawia Priapa, który waży sobie pokaźnych rozmiarów członka. Ten wizerunek miał odstraszać złe moce. Co ciekawe, na Murze Hadriana, rzymskim wale obronnym, który znajduje się w Anglii, znajduje się aż 59 rzeźb ukazujących męskie przyrodzenie.

W Hiszpanii wykopano półmetrową płaskorzeźbę w kształcie penisa

Hiszpańscy archeolodzy prowadzili w ostatnim czasie wykopaliska w andaluzyjskiej gminie Nueva Carteya, na stanowisku archeologicznym El Higuerón. U podstawy jednego ze starożytnych budynków odnaleźli półmetrową płaskorzeźbę przedstawiającą męskiego członka. Andrés Roldán, autor odkrycia i profesor z Uniwersytetu Estremadury twierdzi, że rzeźba może być jedną z największych i najlepiej zachowanych tego rodzaju, która pochodzi z imperium rzymskiego.

Umieszczanie wizerunku fallusa na fasadach domów było powszechne, a żołnierze nosili małe falliczne amulety, które miały być symbolem męskości. Ale ta płaskorzeźba jest naprawdę spora. Teraz chcemy sprawdzić, czy wcześniej znajdowano równie pokaźne płaskorzeźby w innych częściach kraju i Europy – twierdzi uczony. Prof. Roldán dodaje również, że sam budynek jest równie ciekawy i enigmatyczny. Mocne ściany w przeszłości miały podtrzymywać gmach wieży, której funkcja pozostaje nieznana.

Budynek w kształcie wieży zbudowali Rzymianie na iberyjskich fundamentach

W El Higuerón pierwszy raz przeprowadzono wykopaliska w połowie lat 60. XX wieku. Naukowcy odkryli wówczas pierwszą osadę iberyjską, która była otoczona murem. Wioska miała pochodzić z V wieku p.n.e. Wkrótce została podbita i zniszczona przez Rzymian. Tam też wybudowano budynek w kształcie wieży, która mogła mieć ok. 20 metrów wysokości. – Rzymianie zniszczyli tę osadę, a fortyfikacje iberyjskie wykorzystali jako fundamenty pod nowe budowle. Bardzo możliwe, że miejsce takie jak to w El Higuerón miało dużo bardziej strategiczne znaczenie, niż dotychczas myśleliśmy. – podkreśla Roldán.

Naukowcy zwracają uwagę na to, że Rzymianie opuścili tajemniczą wieżę w początkowym okresie rządów dynastii Flawiuszów. Z czasem przejęli ją Maurowie, którzy przebudowali konstrukcję według swoich potrzeb. A kiedy w XIII wieku koalicja królów chrześcijańskich pod przywództwem Alfonsa VIII Kastylijskiego wyparła muzułmanów z półwyspu, budynek został zapomniany na setki lat. Władze gminy Nueva Carteya planują w miejscu stanowiska archeologiczne stworzyć muzeum, w którym będzie można dowiedzieć się więcej o losach regionu z okresu rzymskiego i muzułmańskiego.

Źródło: Museo Histórico Local de Nueva Carteya.