Martwy kaszalot, którego morze wyrzuciło na brzeg wyspy Harris, miał w żołądku 100-kilogramową kulę ze splątanej sieci, lin rybackich, plastikowych kubków i toreb oraz wielu innych rzeczy, które nie powinny się tam znaleźć.

Dziesięcioletni samiec wieloryba o długości około 14 metrów i oszałamiającej wadze 20 000 ton został znaleziony 30 listopada na plaży Luskentyre po tym, jak utknął na mieliźnie, a następnie morze wyrzuciło jego zwłoki na brzeg. Zdjęcia i opis całego zdarzenia pojawił się dzień później na facebookowym profilu grupy Scottish Marine Animal Stranding Scheme, która zbiera dane i przeprowadza analizy podobnych przypadków wśród różnych morskich ssaków zamieszkujących tereny Szkocji.

Na jej profilu napisano, że śmieci w żołądku kaszalota uformowały się w olbrzymią kulę, której większość stanowiły akcesoria rybackie oraz drobniejsze rzeczy z plastiku i gumy.

“Nie jest jasne, czy odpady przyczyniły się do śmierci wieloryba, ale najprawdopodobniej zakłóciły procesy trawienne” – powiedział Andrew Brownlow, dyrektor Scottish Marine Animal Stranding Scheme – "To, co było w tym przypadku najbardziej uderzające, to ich objętość".

"Jest to niezwykły, ale niestety nie pierwszy taki przypadek – kaszaloty i inne wieloryby od lat znajdowane są martwe wokół wybrzeży Europy, uwięzione na mieliźnie, splątane przez porzucone sieci, lub z niewiarygodną ilością śmieci w żołądku.” – dodaje.

Ze względu na swój monstrualny rozmiar, wieloryb musiał został pochowany na miejscu, a do akcji zaangażowano członków lokalnej Straży Przybrzeżnej i grupy ds. usuwania odpadów. 

Regina Asmutis-Silvia, dyrektor wykonawcza Urzędu ds. ochrony wielorybów i delfinów Ameryki Północnej w Massachusetts skomentowała, że większość martwych wielorybów nie kończy na plaży, jak ten w Szkocji – "Niektóre badania sugerują, że uwięzienia stanowią zaledwie 2 procent powodów zgonów wielorybów. I choć przypadki uwięzienia zwierząt na mieliźnie z pewnością kierują naszą uwagę na zanieczyszczenie wód odpadami, powinniśmy również skupić się na innych powodach utraty tych ssaków, które są kluczowym graczem w przetrwaniu również naszego gatunku.”

Według danych Scottish Marine Animal Stranding Scheme, doniesienia o wielorybach i delfinach, które umierają przez uwięzienie na mieliźnie, są w Szkocji coraz częstsze.
W 2009 r. odnotowano 204 takie przypadki, a w 2018 r. liczba ta wzrosła do ponad 930.