Perfekcyjnie biały piasek, turkusowe wody i otoczenie, które aż prosi się o sesję zdjęciową uczyniły plaże na Sardynii jedną z najbardziej lubianych przez turystów z całego świata. Ogromna ilość zwiedzających okazała się jednak problematyczna, więc władze plaży La Pelosa właśnie postanowiły pobierać opłaty za wstęp.

Rada miasta Stintino, które znajduje się na północno-zachodnim krańcu wyspy postanowiła ograniczyć dzienną liczbę odwiedzających plażę do 1500 dziennie (bez uwzględnienia dzieci). Według burmistrza, Antonia Diana,  w ostatnich sezonach kąpielisko codziennie odwiedzało nawet 6000 plażowiczów.

"Ograniczamy liczbę odwiedzających, ponieważ obciążenie plaży jest za duże" –  dodał – "Musimy ją chronić, aby móc zagwarantować jej istnienie przez następnych 500 lat.

Przed podjęciem tej decyzji Rada Miasta zleciła przeprowadzenie badań w celu ustalenia, ilu odwiedzających może dziennie przyjąć plaża, nie ulegając przy tym uszkodzeniom.

Władze nie potwierdziły jeszcze, w jaki sposób bilety będą sprzedawane, ale burmistrz wspomniał, że władze rozważają stworzenie specjalnej aplikacji mobilnej. Dodał również, że nie ustalono jeszcze ostatecznej ceny wstępu na plażę, ale szacuje się, że będzie to około 4 euro (17 złotych) dziennie. 

Według Diany władze Stintino od 12 lat prowadzą działania na rzecz zrównoważonego rozwoju zatłoczonych plaż Sardynii. W tym celu między innymi zainstalowano zabezpieczenia wydm i wprowadzono zakaz palenia oraz sprzedaży tytoniu na wyspie. Burmistrz powiedział też, że cena biletu powinna być traktowana jako "zwrot" za publiczne pieniądze, które zostały wydane na utrzymanie stanu plaży i zapewnienie bezpieczeństwa plażowiczom. 

Opłata za wstęp na plaże ma zostać wprowadzona na początku przyszłego roku.

Katarzyna Mazur