21 dni – tyle ma potrwać przymusowa ogólnokrajowa kwarantanna w Indiach. Tamtejszy rząd zdecydował się na taki ruch ze względu na najnowsze prognozy dotyczące epidemii. Według szacunków ekspertów do połowy maja mogłoby zachorować nawet milion mieszkańców Indii, jeśli nie zostałyby podjęte żadne kroki.

– Cały kraj będzie poddany kwarantannie, totalnej kwarantannie. By ocalić Indie, ocalić każdego obywatela, ciebie, twoją rodzinę... nawet ulicę, sąsiedztwo, trzeba poddać się kwarantannie. Będzie obowiązywał całkowity zakaz wychodzenia z domu – powiedział Narendra Modi, premier Indii podczas telewizyjnego przemówienia.

Modi podkreślił, że to „odpowiedzialność każdego z nas”. Dodał, że z pewnością Indie dotkliwie odczują skutki gospodarcze takiej decyzji, ale jeśli nie wytrzymają tych 21 dni, cofną się o 21 lat.

Mimo że premier zaapelował o spokój, w kraju zapanowała panika. Ludzie masowo rzucili się do sklepów, aby zgromadzić zapasy na czas kwarantanny. Tym bardziej, że zakaz opuszczania domów wszedł w życie kilka godzin po jego ogłoszeniu, a premier w czasie swojego wystąpienia nie podał szczegółów nowych rozporządzeń.

Jak donoszą m.in. korespondenci BBC, zgodnie z nowymi obostrzeniami normalnie funkcjonować będą jedynie placówki medyczne i szpitale oraz „organy niezbędne do funkcjonowania państwa”.

 

 

W zamieszczonym na Twitterze tekście rezolucji można przeczytać, że otwarte pozostaną sklepy sprzedające żywność (ale organy samorządowe mają możliwość ograniczenia ich działalności), banki i apteki. Nowym regulacjom podlegać będzie też część urzędów i służb.

Wcześniej zakazy dotyczące opuszczania domów oraz kwarantanny wprowadzały władze samorządowe, teraz regulacje objęły cały kraj. Nieprzestrzeganie zakazu będzie podlegało karze grzywny w wysokości 1 tys. rupii (ok. 56 złotych).

W reakcji na wybuch paniki w kraju premier zaapelował o zaprzestanie masowych zakupów, a prezes państwowych magazynów rezerwy żywnościowej zapewnił, że Indie mają zapasy na 18 miesięcy.

Totalną kwarantannę zarządzono po tym, jak oficjalnie potwierdzono 519 przypadków koronawiursa w kraju, a 10 osób zmarło z powodu zakażenia. Z szacunków ekspertów ds. zdrowia publicznego wynika, że – bez właściwych środków ostrożności – w ciągu najbliższych tygodni w Indiach mogłoby zachorować nawet milion osób.

Indie mają około 1,3 miliarda mieszkańców i są drugim pod względem liczby ludności krajem na świecie. Pierwszym są Chiny.

 

Katarzyna Grzelak