Czy Wy, podobnie jak ja, sięgacie po tabliczkę czekolady w sytuacji stresowej? Robię to, gdy jestem zła, smutna lub jest mi źle na sercu. Gdy siedzę w kinie i oglądam jakiś straszny horror, gdy po kilku godzinach marszu docieram do schroniska w górach lub mam mnóstwo pracy do natychmiastowego wykonania.

Jeśli wierzyć naukowcom, to gorzka czekolada zmniejsza poziom hormonów stresu w naszym organizmie. Według szwajcarskich badaczy wystarczy dziennie 40 gramów pysznej, słodkiej czekolady, by nasz humor uległ znacznej poprawie, a stres przestał nam dokuczać. Czy to sprawdzona informacja? Oczywiście, że tak. W wyniku przeprowadzonych przez naukowców badań okazało się, że wyjątkowo silnie zestresowani ludzie, jedzący przez dwa tygodnie pół tabliczki czekolady dziennie, przestali się uskarżać na swój problem. Stres opadł a czekolada zmieniła ich metabolizm.
I kto powiedział, że lekarstwo nie może być dobre? Do niedawna wiadomo było, że zawarte w gorzkiej czekoladzie antyoksydanty zmniejszają ryzyko zapadnięcia na schorzenia układu krążenia. Teraz wiemy, że czekolada zbija nam poziom stresu. Ciekawe, na co jeszcze pomaga…

Tekst: Agnieszka Budo