Dotarła na Islandię, Wyspy Owcze, do Portugalii i Andory. Wiatry spychały ją z drogi, natura przypomniała, kto tu rządzi. Ale udało się!

Jedna kobieta, jeden motocykl, jeden kontynent i 15 tys. kilometrów. Kilka dni temu do Polski wróciła Weronika Kwapisz, która samotnie w ciągu trzech miesięcy objechała całą Europę małym motocyklem. Podróż rozpoczęła się w lipcu i trwała do października.

W tym czasie Weronika odwiedziła m.in: Islandię, Wyspy Owcze, Portugalię, Andorę i kilka innych państw.

- Pomimo, że była to już moja trzecia tak odległa wyprawa motocyklowa, to muszę przyznać, że ta podróż należała do jednych z najtrudniejszych -  przyznaje Kwapisz.

Pogoda mnie nie rozpieszczała. Natura na każdym kroku pokazywała mi kto tu rządzi. Niezależnie czy była to Islandia, Wyspy Owcze czy pasmo górskie w Pirenejach - tłumaczy.

Rozpiętość temperatur była bardzo duża - od ponad 30 st.C do zaledwie 1 powyżej zera. Najtrudniejsze momenty? - Nigdy nie zapomnę Islandii i tego przejmującego zimna, jakie tam panowało oraz wiatrów, które spychały mnie z drogi. - dodaje. 

Ale dzielna Weronika i jej VanVan dawali sobie radę w każdych warunkach. 

Na całe szczęście widoki sprawiały, że wszystkie niedogodności schodziły na dalszy plan. I za to kocham tego typu wyprawy! Kiedy za następnym zakrętem wyłania się niesamowity krajobraz, aż chce się krzyczeć z radości w kasku!  

Okazuje się, że nawet na małym motocyklu, którym może jeździć każdy posiadacz prawa jazdy kategorii B, da się przeżyć podróż życia!