Szczątki ludzkiego praprzodka znaleziono niemieckim powiecie Unterallgäu w rejonie Szwabia. Stworzenie miało metr wzrostu i ważyło 31 kg. Zostało po nim wystarczająco dużo kości by określić sposób w jaki się poruszał. Z nogami podobnymi do ludzkich utrzymywał pionową postawę, ale kości w jego dłoniach były zbyt słabe, by niczym goryl podpierał się nimi w marszu. Z drugiej strony mógł zawisać z gałęzi chwytając się ich rękami niczym szympans.

Odkrycie paleontologów z Uniwersytetu Tübingen jest ważne, bo o miliony lat wobec dotychczasowych odkryć oddala moment w którym nasi małpi przodkowie stanęli na dwóch nogach. Opierając się o ślady znalezione w Kenii i na Krecie umieszczano to wydarzenie w końcowym okresie Miocenu (trwał od 23 do 5 mln lat temu), gdzieś między 5 a 7 mln lat temu. Odkryty w gliniance przedstawiciel nieznanego dotąd gatunku Danuvius guggenmosi  (nazwanego tak na cześć rzymsko-celtyckiego boga Danuviusa, personifikacji rzeki Dunaj) zmienia ten obraz, bo jego kości mają niemal 11,6 mln lat. Jest jednak coś nawet ciekawszego.

Naukowcy poszukując odpowiedzi nie tylko kiedy, ale i jak ewoluowała dwunożność, swoje teorie budują wokół modelu lokomocji człowiekowatych nim ostatecznie przyjęły postawę zasadniczą, stojąc z ciężarem ciała równo rozłożonym na dolnych kończynach. Przodkowie człowieka mogli żyć wcześniej skacząc między drzewami albo, przed ”podniesieniem się”, poruszać się po ziemi podpierając się dłońmi. Sposób lokomocji Danuvius guggenmosi odstawał nieco od tych dwóch modeli, twierdzą paleontolodzy, bo zakładał dwunożną postawę której towarzyszyło wspinanie się na drzewa z rozciągniętymi kończynami (ang. extended limb clambering).

- Najbardziej ciekawą cechą odkrytych w Bawarii szkieletów były ich mocne nogi. Zwierzęta mogły śmiało poruszać się na nich bez utraty równowagi. Mogły też, jeżeli akurat było to im potrzebne, stabilnie przemieszczać się zwisając z gałęzi. Obie pary kończyn były równie skuteczne – zauważa sciencealert.com

W czasopiśmie ”Nature” zespół badaczy pod kierunkiem prof. Dr. Madelaine Böhme przedstawia ten właśnie, nieznany dotąd sposób lokomocji małp. Ów model – twierdzą naukowcy – mógł być tym, który bezpośrednio poprzedzał późniejszą dwunożność członków plemienia ssaków hominini.


Dr Böhme z koleżankami i kolegami z Bułgarii, Niemiec, Kanady i Stanów Zjednoczonych przebadała 15 tys. kości wydobytych w rejonie Hammerschmiede, 70 km na zachód od Monachium. Dzięki świetnie zachowanym fragmentom kończyn i kręgosłupa udało się złożyć szkielety czterech osobników – dziecka, dwóch samic i samca. A przede wszystkim, dokładnie określić sposób poruszania się. Najbardziej kompletny egzemplarz – nazwany ”Udo” – był zwierzęciem o wzroście ok. metra i wadze w okolicach 30 kg. Kształtem przypominał ówcześnie żyjące w Europie driopiteki , a współczesne małpy bonobo, czyli szympansy karłowate.

- To niesamowite, jak niektóre z tych kości, szczególnie nóg, podobne są do naszych, ludzkich ale nie do kości innych wielkich małp – dr Böhme powiedziała Associated Press. - Sposób poruszania się tego zwierzęcia zmienia nasze spojrzenie na wczesny etap ewolucji człowieka. Przyjmowaliśmy za pewnik, że podnoszenie się na tylne kończyny odbywało się w Afryce – dodała.

- Wyobraźcie sobie stworzenie kurczowo trzymające się gałęzi niczym dziecko chwytające palec rodzica. Poruszało się po lesie jak 2-3 letni maluch stawiający pierwsze kroki. Podtrzymując się rękami zamiast próbować podnosić z raczkowania na dłoniach czy piąstkach – sugeruje sciencealert.com. To były tylko pierwsze kroki, etapy ewolucyjnego dostosowywania się do zmian w otoczeniu i decydowaniu, który model poruszania się powinien zdominować pozostałe.