​Jeden z największych amerykańskich odbiorców foi gras, restauracje i sklepy spożywcze w Nowym Jorku nie będą mogły oferować tego luksusowego produktu. Głosami większości radnych miejskich przyjęto pakiet legislacyjny służący ochronie zwierząt, w tym gęsi tuczonych plastikową rurą wkładaną do żołądka.

Podobny zakaz obowiązuje już w Kalifornii.

 

- Nowy Jork to mekka dla ludzi kochających jedzenie. Jak to możliwe, że nie będzie tu foi gras? Co potem, zakazać cielęciny? Grzybów? – utyskuje w rozmowie z ”New York Times” Marco Moreira, szef znanej francuskiej restauracji Tocqueville. Nowojorskich lokali w których serwuje się w tej czy innej postaci tłuste gęsie wątróbki jest około 1000, czyli ok 1 proc. wszystkich. Zwierzętom będzie lepiej, ale ucierpią sklepy spożywcze i farmerzy gęsi. Uderzenie w rynek osłabić ma odsunięcie wejścia prawa w życie o 3 lata.

 

 

Te nowe przepisy, twierdzi ich autorka, radna Manhattanu Carlina Rivera, mają powstrzymać jeden z najbardziej nieludzkich procederów służących produkcji żywności. – Forsowne karmienie gęsi jest nie tylko brutalne, ale też służy jedynie produkcji towaru luksusowego – urzędniczka wyjaśnia swoją motywację i potwierdza tym samym opinię farmerów sprzeciwiający się nowej legislacji. Jak zauważa ”New York Times”, właśnie w niechęci urzędników miejskich do ”luksusowości” tłustych gęsich wątróbek a nie w dbałości o interes ptaków upatrują oni główną przyczynę przegłosowania zakazu.


- Nowy Jork był od dawna głównym frontem walki o foi gras, gdzie kultura promująca drożyznę i ekstrawagancje na talerzu przez dziesiątki lat nakręcała rynek producentów ptasich specjałów. Ta tradycja nie wytrzymała jednak ostatniego starcia z progresywną radą miejską – zauważa dziennik.

Pierwotna wersja przepisów zakładała mniejszą maksymalną karę pieniężną (1000 dolarów za każdy przypadek złamania przepisu), ale dopuszczała karę więzienia maksymalnie do roku. Głos sprzeciwu farmerów gęsi skupionych m.in. wokół kolektywu rolniczego Catskill Foie Gras złagodził nieco pomysły legislatorów. Nie będzie więzienia, mandat wyniesie 2 tys. dolarów a przepisy wejdą w życie w 2022 roku. Mowa jest w nich o zakazie handlu produktem pozyskanym z ptaków karmionych wgłębnikiem, ale nie zabraniają sprzedaży ”zwykłych” gęsich wątróbek.

Nowe przepisy z góry zakładają, że wszystkie odkryte przypadki sprzedaży dotyczyć będą produktów z nielegalnego tuczenia. To obowiązkiem producentów drobiu, restauratorów czy sklepikarzy będzie udowodnienie legalności źródła. Miasto Nowy Jork stanowi obecnie 30 proc. rynku dla producentów gęsich wątróbek. Jedna tylko farma może zabijać do 800 gęsi dziennie a ze sprzedaży foi gras uzyskiwać roczne dochody na poziomie 15 mln dolarów. Ważąca 90 g tłusta wątróbka kosztuje na tamtejszym rynku nawet 125 dolarów (niecałe 500 zł).


Idąc w sukurs gęsiom radni Nowego Jorku zajęli się też końmi i dzikimi ptakami. W tym samym pakiecie legislacyjnym znalazł się zapis zakazujący bryczkarzom używania koni do pracy przy dużej wilgotności. Karane będzie odłapywanie i wywożenie z Nowego Jorku dziko żyjących ptaków, w tym gołębi (proceder to ponoć popularny i uprawiany przez ludzi zaopatrujących prywatne strzelnice). W biurze burmistrza powstanie też wydział zajmujący się jedynie prawami zwierząt miejskich. Zarządzający miastem Bill de Blasio zapowiedział już, że podpisze przegłosowane przez rajców przepisy.