Chociaż w wielu krajach, w tym także w Polsce, w obawie przed koronawirusem nakazano ludziom pozostać w domach, nie znaczy to wcale, że jesteśmy całkowicie bezpieczni. Wciąż mamy bowiem – choćby znikomy – kontakt z innymi. Co zrobić, gdy podczas kwarantanny jeden z domowników zachoruje na koronawirusa? Odpowiadają eksperci.

Szczególnie narażone, mimo kwarantanny i zachowania zasady społecznego dystansu, są osoby mieszkające w dużych miastach, na osiedlach liczących setki mieszkańców. Nawet w czasie wyjścia ze śmieciami dotykamy klamek, poręczy, przycisków w windzie.

A nowy koronawirus okazuje się bardzo „podstępnym” przeciwnikiem. Często przebiega łagodnie, czasem wręcz bezobjawowo. Wtedy osoba chora może całkowicie nieświadomie zarażać innych. Niewykluczone więc, że mimo kwarantanny jeden z domowników zachoruje. Co wtedy? Na to pytanie odpowiadają eksperci ds. zdrowia publicznego ze School of Public Health University of Nevada.

 

Oceń ryzyko

Szczególnie ostrożne muszą być te osoby, które mają osłabiony układ odpornościowy lub które mieszkają z osobami o obniżonej odporności. W tej sytuacji domownicy powinni zachowywać się jak pracownicy medyczni i myć ręce przed i po każdym kontakcie z osobą „szczególnie zagrożoną”. Osoby te powinny maksymalnie unikać wychodzenia z domu, a wszystkie obowiązki pozadomowe – w miarę możliwości – zlecać członkom rodziny. Jeśli to możliwe, niech wszystkie przedmioty przynoszone z zewnątrz przechodzą „kwarantannę”, zanim osoba o osłabionym układzie odpornościowym będzie mogła z nich skorzystać.

Jeżeli wiesz, że jeden z domowników był narażony na kontakt z niebezpiecznym patogenem, domowe środki ostrożności powinny zostać zaostrzone – nawet, jeśli wszyscy jesteście zdrowi i nie macie żadnych objawów zakażenia koronawirusem. Podstawowa zasada to oczywiście zachowanie dystansu i powstrzymanie się przed bezpośrednim kontaktem. Warto pamiętać, że fakt, że ktoś był narażony na kontak z wirusem, nie oznacza jeszcze, że jest chory lub sam został zakażony. Potwierdzenie zakażenia wymaga czasu. Pierwsze objawy mogą pojawić się ok. 4-5 dni po kontakcie z wirusem.

„Podczas gdy inni członkowie gospodarstwa domowego nie muszą robić nic szczególnego, osoba poddana kwarantannie (co do której istnieje podejrzenie, że mogła zostać zakażona) powinna: stosować dystans społeczny z innymi członkami gospodarstwa domowego (jeśli to możliwe, pozostań w oddzielnym pokoju), przestrzegać higieny i regularnie myć ręce, unikać dzielenia się artykułami domowymi lub naczyniami kuchennymi” – podkreślają eksperci.

Gdy wśród domowników jest ktoś, mogący być nosicielem koronawirusa, warto pamiętać o częstej dezynfekcji powierzchni wspólnych – pilota do telewizora, włączników światła, kranów czy częstej wymianie ręczników.

 

Koronawirus w domu - co robić?

Jeśli potencjalny nosiciel koronawirusa nie zachoruje w ciągu 14 dni, oznacza, że może przerwać kwarantannę. Ale jeśli pojawią się objawy – konieczne będą dalsze kroki.

„Jeśli musisz opiekować się chorym członkiem rodziny, musisz również chronić siebie. Istnieją sposoby, które możecie zastosować, aby chronić swoje zdrowie” – podkreślają eksperci.

Po pierwsze – w miarę możliwości odizoluj chorego od innych osób przebywających w mieszkaniu. Jeśli masz taką możliwość, niech chory przebywa w osobnym pomieszczeniu.

Po drugie – opiekę nad chorym powinna sprawować tylko jedna osoba. Tak, aby zminimalizować ryzyko zachorowania wśród pozostałych członków rodziny i domowników.

Opiekun chorego powinien dokładnie i starannie myć ręce po każdym kontakcie z chorym. Także inni domownicy muszą pamiętać o higienie, nie tylko po kontakcie z chorym, ale też kiedy zdarzy im się dotknąć używanych przez niego przedmiotów, szczególnie przyborów kuchennych.

Dodatkowo – pamiętaj o odpowiedniej wentylacji i wietrzeniu pomieszczeń.

„Powinieneś kontynuować te praktyki, dopóki dana osoba nie będzie już zarażać. Ponieważ przeprowadzanie testów jest trudno dostępne, możesz utrzymywać te kroki przez 72 godziny po ustąpieniu objawów oraz jeśli minęło co najmniej siedem dni od ich pojawienia się” – piszą badacze z University of Nevada.

Oczywiście na każdym kroku – od podejrzenia kontaktu z osobą zakażoną, poprzez pierwsze objawy, do rozwinięcia się choroby – powinieneś też informować odpowiednie służby.

 

Katarzyna Grzelak