23 kwietnia ruszają pierwsze w Wielkiej Brytanii testy kliniczne eksperymentalnej szczepionki na SARS-CoV-2. Wynaleziony przez naukowców z Oksfordu środek dostał wsparcie resortu zdrowia. Jeżeli okaże się skuteczny, pierwszy milion dawek byłyby gotowy już we wrześniu. To 12-18 miesięcy wcześniej, niż zapowiedzi innych ośrodków badawczych ze świata.

Informację przekazał mediom sekretarz zdrowia Matt Hancock. Zapewniał, że brytyjska metoda radzenia sobie z pandemią okazała się skuteczna. – W długim wymiarze czasu najlepszą metodą pokonania wirusa jest poprzez szczepionkę. Nasz kraj jest w czołówce globalnych starań o skuteczną broń. Włożyliśmy w to więcej pieniędzy niż jakikolwiek inny kraj. Rezultatem jest stworzenie dwóch szczepionek – poinformował na konferencji prasowej.

 

 

Minister wspomniał o dwóch projektach, bo poza ośrodkiem naukowym w Oksfordzie (dofinansowanym sumą 20 mln funtów, 102 mln zł) podobne środki publiczne otrzyma na swoje badania także zespół z londyńskiego Imperial College.

- Niemal cała ta suma będzie przeznaczona na stworzenie programu badań klinicznych. Musimy mieć pewność, że możemy mieć kompletny obraz działania szczepionki w grupie zdrowych ludzi w kwiecie wieku [18-55 lat – red.]. Potem będziemy sprawdzać szczepionkę u innych – wyjaśnił prof. Andrew Pollard, epidemiolog i pediatra kierujący pracami nad szczepionką w Oksfordzie.

Wyjaśnił, że choć prace nad szczepionką zawsze idą drogą prób i błędów, naukowcy mogą liczyć na pełne wsparcie władz. – Zapewnimy im wszystkie środki, których potrzebują. W końcu zyski płynące z bycia pierwszym krajem, który opracuje skuteczne zabezpieczenie przed wirusem są tak duże, że mój resort daje tym projektom absolutne pierwszeństwo – powiedział urzędnik.

 

Eksperymentalny środek opracowany w Oksfordzie nazwano ChAdOx1 nCoV-19. Ta tzw. rekombinowana szczepionka przeciw SARS-CoV-2 jest jedną z przynajmniej 70 nad którymi obecnie trwają prace w różnych krajach. Ta konkretna została wybrana do testów, bo organizm wytwarza odpowiednio dużo przeciwciał do zwalczenia infekcji już po jednej dawce.

Nadzwyczajne tempo prac było możliwe, bo Brytyjczycy mieli już pod ręką zestaw narzędzi i wcześniejszych badań nad innymi wirusami jak gorączka Lassa, MERS czy hipotetyczną Chorobą X. Ta trzecia to według Światowej Organizacji Zdrowia, WHO, tzw. znana niewiadoma, choroba, która pojawi się niemal na pewno, ale której istnienia jeszcze nie potwierdzono.

W lutym 2018 roku oenzetowska organizacja wpisała ją na krótką listę chorób, nad którymi badania trzeba traktować priorytetowo. Zakłada to przygotowywanie odpowiednio elastycznych systemów masowej produkcji szczepionek by dostosowywać je do nowych zagrożeń. Tak właśnie stało się z COVID-19 w Oksfordzie.

- Oczywiście rok temu nikt z nas nie wiedział, czym będzie Choroba X. Ale zaczęliśmy opracowywać mechanizm pozwalający na szybkie stworzenie szczepionki. Chcieliśmy mieć w ręku plan, gdyby w końcu coś takiego się pojawiło. ChAdOx to rodzaj platformy technologicznej którą można wykorzystać do stworzenia szczepionek przeciwko różnym chorobom – wyjaśnia współkierująca oksfordzkim projektem prof. Sarah Gilbert.

- W zwykłych warunkach osiągnięcie tego etapu zajęłoby lata – minister Matt Hancock chwalił tempo prac badaczy. Agencja Bloomberga zwraca uwagę, że urzędnik starał się ”przykryć” dobrymi informacjami masową krytykę ze strony pracowników służby zdrowia wobec władz. Oskarża się ich o niewystarczające zabezpieczenie osobistych środków ochrony, jak maseczki. 

Brytyjski narodowy instytut statystyki (ONS) ogłosił nowe dane o liczbie zgonów. Od 3 do 10 kwietnia w Wielkiej Brytanii, z różnych powodów – nie tylko COVID-19, zmarło 18,5 tys. osób. To najwięcej w jednym tygodniu od 20 lat. I aż 76 proc. więcej niż w ”zwykłym” tygodniu.

Tymczasem liczba zmarłych z powodu pandemii wynosi obecnie ok. 17,4 tys. osób. Odpowiadając na krytykę ze strony podległych mu lekarzy i pielęgniarek szef resortu zdrowia zapewniał jednak, że nie było sytuacji, by czyjeś zdrowie ucierpiało z powodu ”braku ludzi, łóżek czy respiratorów”. Lekarze martwią się jednak także o siebie, bo brakuje im masek czy rękawiczek.

Jan Sochaczewski