Polski wspinacz pokonał wyjątkowo długą i trudną drogę w stylu DTS (Dry Tooling Style). Ade Integrale D15+ to unikat na skalę światową - prowadzi wyłącznie po naturalnej rzeźbie skały.

Ade Integrale poprowadzone! 26 listopada polski wspinacz Filip Babicz dokonał spektakularnego przejścia prawdopodobnie najdłuższej i najtrudniejszej drogi drytoolowej* na świecie.

Ta siedemdziesięciometrowa droga w podziemiach La Thuile we Włoszech to linia, która prowadzi od najniższego punktu jaskini w głąb groty, kończąc się zejściem na ziemię w jej najdalszym punkcie. Droga biegnie wyłącznie po naturalnych chwytach w rzeźbie skały, a na jej całość składają się 104 chwyty (165 przechwytów). Pokonanie całości wymagało od Babicza w sumie 46 minut wspinaczki.

Sukces polskiego wspinacza jest rezultatem czterech lat intensywnej pracy i spełnieniem śmiałej wizji:

„Pomysł, który zrodził się w mojej głowie 4 lata wcześniej w końcu został przekuty w rzeczywistość. (…) Dopiero teraz zaczyna do mnie docierać, jak wielkie ma ono dla mnie znaczenie. Ade to droga, o której przejściu fantazjowałem od 4 lat. To właśnie na tej drodze i dokładnie dla tej drogi, 2 lata temu, 29.11.2017 zacząłem uprawiać drytooling.  Z początku przejście tego gigantycznego podziemnego sufitu jaskini Gran Borna wydawało mi się absolutnie futurystyczne, jednak konsekwentna praca, niezłomna wiara i upór w końcu doprowadziły do pełnej realizacji tego Wielkiego Projektu”

-napisał Babicz na swoim instagramowym koncie.

Sportowiec wraz z zespołem pracował w jaskini przez dwa tygodnie. Wspinacze spędzali nawet po 10 godzin dziennie w mrokach jaskini.

„W ubiegłym roku było prowadzenie pierwszego, czterdziestometrowego wyciągu. Następnym milowym krokiem było wykonanie wszystkich przechwytów na całej siedemdziesięciometrowej linii.  Od tamtego momentu zdawałem sobie sprawę, że poprowadzenie całości będzie wymagało ode mnie okresu pełnego skupienia na tym jednym celu”.

Babicz nie odpoczywa. Przed nim przygotowania do wyprawy w Karakorum w ramach akcji Polskiego Himalaizmu Zimowego.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ade Integrale poprowadzone!! . . 26 listopada idea stała się ciałem. Pomysł, który zrodził się w mojej głowie 4 lata wcześniej w końcu został przekuty w rzeczywistość. Choć mija już tydzień od tego przejścia, dopiero teraz zaczyna do mnie docierać, jak wielkie ma ono dla mnie znaczenie. Ade to droga, o której przejściu fantazjowałem od 4 lat. To właśnie na tej drodze i dokładnie dla tej drogi, 2 lata temu, 29.11.2017 zacząłem uprawiać drytooling.  Z początku przejście tego gigantycznego podziemnego sufitu jaskini Gran Borna wydawało mi się absolutnie futurystyczne, jednak konsekwentna praca, niezłomna wiara i upór w końcu doprowadziły do pełnej realizacji tego Wielkiego Projektu. . . Najpierw w ubiegłym roku było prowadzenie pierwszego, czterdziestometrowego wyciągu. Następnym milowym krokiem było wykonanie wszystkich przechwytów na całej siedemdziesięciometrowej linii.  Od tamtego momentu zdawałem sobie sprawę, że poprowadzenie całości będzie wymagało ode mnie okresu pełnego skupienia na tym jednym celu, swoistego full immersion w podziemiach La Thuile. . . Okazja, by wystawić moją wytrzymałość na ostateczny test pojawiła się dopiero ponad rok później. Przyjaciółka @przewodnikliteracki postanowiła pomóc mi w realizacji tego przedsięwzięcia. Po miesięcznym okresie specyficznego treningu pod tę drogę przyszła kolej na full immersion. Przez dwa tygodnie pracowaliśmy bardzo ciężko, spędzaliśmy nawet po 10 godzin w jaskini. . . W końcu 26 listopada nadszedł dzień ostatecznej realizacji. Na przejście Ade Integrale - linii, która od najniższego punktu jaskini prowadzi w głąb groty, kończąc się zejściem na ziemię w jej najdalszym punkcie potrzebowałem w sumie 46 minut wspinaczki. Na całość drogi składają się 104 chwyty (165 przechwyty), wszystkie naturalne, co czyni ją unikatem w świecie ekstremalnego drytoolingu. Jest to zdecydowanie najdłuższa i zarazem jedna z najtrudniejszych dróg, jakie kiedykolwiek przeszedłem. Biorąc pod uwagę moją propozycję wyceny (D15+) jest to najprawdopodobniej najtrudniejsza droga drytoolowa na świecie prowadząca wyłącznie po naturalnej rzeźbie skały. Ciąg dalszy poniżej... @formanaszczyt.pl @karol_forma_na_szczyt

Post udostępniony przez Filip Babicz (@filipbabicz)

* drytooling - rodzaj wspinaczki z wykorzystaniem sprzętu typowego dla wspinaczki lodowej (czekany, raki) na nieoblodzonych drogach skalnych