Z powodu smogu w niektórych miastach na północy Chin tymczasowo zamknięto w poniedziałek fabryki. Od piątku obowiązuje tam wprowadzony po raz pierwszy w tym roku czerwony alert - najwyższy stopień zagrożenia szkodliwym dla zdrowia smogiem.

W Pekinie pracę wstrzymało ponad 700 fabryk - informują państwowe media. Policja egzekwuje ograniczenie liczby pojazdów na ulicach - prywatne samochody z parzystą końcówką numeru rejestracyjnego mogą jeździć w dni parzyste, a z nieparzystą w nieparzyste.
 

W prowincji Hebei władze nakazały wstrzymanie produkcji w cementowniach, żeby ograniczyć zanieczyszczenie powietrza. W dziesiątkach miast na północy Chin z powodu zagrożenia smogiem pozamykano szkoły. Szpitale przygotowują się na wzmożoną liczbę zachorowań spowodowanych smogiem. Już w niedzielę portale internetowe informowały, że w Pekinie gwałtownie rośnie liczba przyjmowanych do szpitali dzieci mających trudności z oddychaniem.
 

Najwyższy stopień smogowego alertu obowiązuje do środy.
 

Po trzech dekadach dynamicznego rozwoju gospodarczego chińskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych na świecie. Zaostrzono co prawda normy emisji spalin, inwestuje się w odnawialne źródła energii, ale 60 proc. wytwarzanej w kraju energii wciąż pochodzi z węgla.
 

Smog bywa w Pekinie tak gęsty, że nie widać nawet budynków w najbliższej okolicy. Wychodząc na ulice, mieszkańcy nakładają na twarze rozmaite maski.