Rowerem przez Maroko

20 marzec 2014
Rowerem przez Maroko

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w  Marrakesz'u - czwartym pod względem wielkości mieście Królestwa Maroko. Ekipa liczyła szesnaście osób, którym nie było straszne pokonanie, ani gór Atlas ani pustynnych bezdroży. Pierwszym wyzwaniem na naszej drodze była przełęcz Ticzka - 2260 m n.p.m. Po drodze mijaliśmy zapierające dech w piersiach widoki.
góry Atlas

Do Taddertu - miejscowości gdzie mieliśmy nocleg dzieliło nas około 60 km jazdy non-stop pod górę, muszę przyznać, iż ten odcinek jak na rozgrzewkę przysporzył mi nieco kłopotów. Kryzys energetyczny oraz nieustanne podjazdy musiały wyssać energię z moich nóg. Z pomocą przyszedł zapas glukozy, który miałem ze sobą.

Po ciężkim dniu miejscowa łaźnia i wiadro gorącej wody było niczym jak najlepsze na świecie SPA. SPA oraz syta kolacja pomogły się zregenerować i zebrać energię na następnydzień. Mieliśmy przed sobą przełęcz Ticzka.

Pomimo tego, że w Maroko była zima temperatury utrzymywały się na idealnym do jazdy poziomie. W górach słupek rtęci wskazywał pomiędzy 2, a 10 stopni, natomiast offroadowe pustynne przejazdy odbywały się w temperaturach wynoszących około 30 stopni. Jedzenie jakie przyszło nam skosztować było nieco skromne - omlety, gotowane jajka, szproty oraz czekolada - te produkty stanowiły nasze główne źródło energii. Czasami zdarzały się przejazdy w trakcie których nie mieliśmy możliwości zrobienia zakupów przez 48h, dlatego każdy z nas musiał zaopatrzyć się w wystarczający zapas wody i jedzenia. Maroko to bardzo piękny i malowniczy kraj, jednak fani luksusu powinni trzymać się bliżej większych miast, w których istnieje baza turystyczna.

Jeśli chodzi o przykładowe ceny to omlet berber kosztował średnio 30 DH czyli około 3 euro. Coca-Colę w szklanej półlitrowej butelce w knajpie można kupić za 10 DH czyli około 1 euro. Przy zakupach radzę zawsze pytać o cenę zanim coś zamówicie,a jeśli okaże się wygórowana to trzeba się targować. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie wyjazdu, odpowiem na nie pod adresem: kontakt(na)trasymasy.pl
z bluzami męskimi termoaktywnymi dobrze jechać rowerem










Marek Masalski

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2014-03-21 11:25

    Marku, Bardzo ciekawa relacja. Czytając chciałoby się siadać na rower i ruszać w trasę, żeby zobaczyć te wspaniałe miejsca, które opisałeś. Pozdrawiam i życzę wielu udanych wypraw. Jacek Pastuszko

  • Do moderacji
    2014-03-20 18:25

    Nic tylko zazdrościć

MarekM9

  • 1/5
  • Ranga: Miłośnik wojaży
  • Fotograf:Nowicjusz

Aktywności użytkownika

Komentarze: ilość: 1 punkty: 1
Relacje z podróży: ilość: 2 punkty: 60
Suma 3 61
Zobacz jak naliczane są punkty

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowali�my dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się