I feel sLOVEnia

26 sierpień 2010
I feel  sLOVEnia

Decyzja zapadła, w podróż poślubną jedziemy do Słowenii.  Zdecydowaliśmy się na taki kierunek, gdy oglądając album wybranych szczytów  świata natrafiliśmy na Triglav najwyższy szczyt Słowenii (2864m n.p.m.).

            W ostatni poniedziałek czerwca wraz z mężem wyjechaliśmy z Łodzi naszym eskorcikiem w kierunku wybrzeży Słowenii. Pierwsze dni naszej podróży spędziliśmy na Słoweńskiej Istrii, czyli półwyspie oblewanego przez wody ciepłego Adriatyku. Region ten słynie z uroczych miasteczek założonych przez Rzymian. Udało nam się załatwić nocleg w Izoli, która zauroczyła nas wąskimi uliczkami Starego Miasta, gdzie czas płynie leniwie. W samo południe są one jednak opustoszałe, ponieważ większość mieszkańców i turystów zażywa kąpieli morskich i wyleguje się na (niestety) wybetonowanym brzegu. W żadnym mieście Słoweńskiej Istrii nie spotkaliśmy naturalnych piaszczystych plaż, ale nie można mieć wszystkiego, Polska ma złote plaże ale za to chłodne morze. Izola jest największym portem rybackim Słowenii, stąd słynie z potraw przyrządzanych z ryb i owoców morza. Alternatywą dla osób, które nie lubią tego typu rarytasów są potrawy mięsne grilowane.  Następnego dnia udaliśmy się do Kopru, miasta portowego, które jest głównym ośrodkiem mniejszości włoskiej.  Przed wyjazdem kilka osób polecało nam to miasto i już po trudnościach z zaparkowaniem widać, że jest to miejsce chętnie odwiedzane. Przyciąga ono turystów  dostępem do morza Adriatyckiego, plątaniną wąskich uliczek, które przynoszą ulgę w gorące popołudnie, licznymi pałacami i placami. My dotarliśmy do Placu Tity (Titov trg), na którym znajduje się Pałac Pretoriański oraz wenecka dzwonnica pełniąca funkcje wieży miejskiej. Pokonując liczne schody można podziwiać z 65 metrów  panoramę miasta oraz fragment Zatoki Triesteńskiej. Poszukując piaszczystych plaż wybraliśmy się również do Piranu. Potwierdzamy, że jest to najładniejsze miasto słoweńskiego wybrzeża. Wjazd do miasta jest płatny i bardziej kalkuluje się zostawić samochód na płatnym parkingu  znajdującym się przed wjazdem do Piranu. Nazwa miasta pochodzi od greckiego słowa pyr – ogień, Grecy rozpalali ognisko na cyplu półwyspu Istria aby kierować statki do portu w Koprze. Dziś w tym miejscu stoi latarnia morska.  Piran słynie z zabytkowego portu i przyportowych gotyckich domków architektury weneckiej. Nad miastem góruje na wzgórzu kościół a nieopodal można zaszyć się w Samotni Świętego Franciszka. Białe ściany i podcienia pozwoliły nam  odsapnąć od upału, specyficzny klimat tego miejsca potęgują puszczone w tle chóry gregoriańskie. Z samotni udaliśmy się w na najwyższy punkt miasta, gdzie zachowały się resztki muru obronnego wybudowanego jeszcze przez Rzymian. Warto poświęcić 1euro i wdrapać się na najwyższe kondygnacje budowli bo tam czeka nagroda – widok na prawie cały Piran i błękitne morze.

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-08-29 22:46

    Koper zwiedzaliśmy w samo południe, do tego problemy ze znalezieniem miejsca do zaparkowania i to wszystko jakoś spowodowało, że nie bardzo mieliśmy czas i ochotę na zwiedzanie konkretnych miejsc. Krótki spacerek, wspinaczka na wieżę miejską potem kąpiel w morzu i do Izoli. Może dlatego Piran wydaje mi się ładniejszy, tam delektowaliśmy się tymi wąskimi uliczkami. Niestety nawet w Piranie plaże były wybetonowane :)

  • Do moderacji
    2010-08-28 08:59

    Szkoda trochę tego Triglva...Na pewno jeszcze tam wrócicie,a wtedy polecam odwiedzenie innego nadmorskiego miasteczka-Koper.Urokliwe.

  • Do moderacji
    2010-08-27 12:57

    Dzień dobry. Zgadzam się Piran jest najpiękniejszy, może konkurować z Dubrownikiem, Kotorem czy Trogirem. Nie ukrywam, trochę Słowenii jeszcze do poznania zostało.

chmurka

  • 5/5
  • Ranga: Prenumerator
  • Płeć:Kobieta
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Zainteresowania: Podróże

Aktywności użytkownika

Quizy: ilość: 17 punkty: 118
Forum: ilość: 2 punkty: 2
Komentarze: ilość: 110 punkty: 110
Konkursy: ilość: 6 punkty: 300
Relacje z podróży: ilość: 2 punkty: 60
Prenumeraty:   punkty: 400
Suma 137 990
Zobacz jak naliczane są punkty

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się