Opava i okolice - Czechy 2010

Lipcowy upalny poranek, sobota, możnaby poleżeć, ale nie dzisiaj. Dziś są inne plany, zrywamy się i szykujemy do wycieczki objazdowej po Śląsku Opawskim w Czechach. Zabieramy co trzeba, czyli wodę, mapę, okulary przeciwsłoneczne i dobry humor, no i do auta.

Tak wyszło, że ruszamy z Rybnika, w kierunku Raciborza, z małym postojem, i do granicy. Ta mija niezauważalnie i dalej do Opavy. Opava piękne miasteczko, chociaż trzeba powiedzieć miasto, bo całkiem spora jest, ale jakoś tak nie czuć tego w centrum. Jest spokojnie, zacisznie, a zabytki naprawdę zadziwiają urodą i ładnym stanem utrzymania. Po deptaku się nie jeździ, tylko rowerzyści, co znacznie podnosi jego walory. I co dla nas Polaków dziwne, co krok jakaś palma, przy panujących upałach można naprawdę poczuć się jak w kraju śródziemnomorskim :)

Po zwiedzaniu i ochłodzeniu się w fontannie ruszamy w kierunku auta. Następny cel - Hradec nad Moravici czyli Grodziec nad Morawicą. Bardzo urokliwe miasteczko, wijemy się chwilę wśród jego zabudowań i oto stajemy na szczycie, mijamy kościół i wkraczamy w bramę zamku, a raczej dwóch zamków Czerwonego średniowiecznego i Białego renesansowego - oba w świetnym stanie, zachęcają do zwiedzania i chwili zapomnienia...

Obchodzimy dziedzińce, pokrótce park i już mamy swoje zdanie odnośnie tego miejsca - piękny zakątek, romantyczny i wart odwiedzenia, również okolica ciekawa, z murów zamkowych roztacza się wspaniały widok na zieloną okolicę.

Wracamy w kierunku Opavy, ale zanim zaczną się zabudowania miasta, skręcamy w kierunku miejscowości Raduń - tam również kościół i zamek, a właściwie pałac. Jest tak upalnie, że zanim podchodzimy pod jego mury, moczymy nogi w stawie, uuu, wspaniałe uczucie. Niestety pałac akurat w remoncie, rusztowania nie pozwalają w pełni cieszyć się pięknym widokiem. W pobliżu za to ładna oranżeria. Mały spacerek i zmierzamy dalej.

Teraz wjeżdżamy ponownie do Opavy by dostać się do Kravare, na trasie do granicy w Chałupkach. Tu również czeka na nas wspaniały pałac, ogromny, jak to możliwe by w tak pięknym stanie utrzymać wielką budowlę, rozległy park a mieścina nieduża i niezbyt popularna. Może odpowiedzią jest pole golfowe, trudno powiedzieć.

We wnętrzach znajduje się muzeum, ale my tylko oglądamy pałac z zewnątrz, upał jest tak wielki że opadamy z sił. Czym prędzej kupić wodę, piwko i do domu schłodzić się tym złotym napojem... :)

Dodaj komentarz

Anabel

  • 3/5
  • Ranga: Wytrawny eksplorer
  • Płeć:Kobieta
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Jedynie fotografia potrafi zatrzymać czas...

Mój fotoblog: http://www.fotoania.pl
Turystyka w Polsce: http://www.polskieszlaki.pl
Podróże po świecie: http://www.zwiedzajswiat.pl

Zainteresowania: Fotografia, Podróże, Zabytki, Makrofotografia

Aktywności użytkownika

Forum: ilość: 1 punkty: 1
Konkursy: ilość: 2 punkty: 100
Publikacje: ilość: 4 punkty: 120
Relacje z podróży: ilość: 3 punkty: 90
Prenumeraty:   punkty: 200
Suma 10 511
Zobacz jak naliczane są punkty

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowali�my dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się