Od zakończenia wyprawy minął już tydzień, a ja wciąż nie mogę znaleźć właściwych słów by ostatnim rozdziałem pożegnać się z Nunavut. Tak, jak żaden szczyt nie jest zdobyty, jeśli nie powróci się bezpiecznie do domu, tak najwyraźniej nie można zakończyć ekspedycji bez uporządkowania w głowie myśli i wspomnień, i przelania ich na papier. 7 dni temu Pangaea dotarła do zatoki Frobisher, po drodze gubiąc i odnajdując kochany, szary ponton z którym wiąże się tyle wspomnień......
2 wrzesnia 2011, piatek Nawet nie zdazylam dobrze przemyslec doswiadczen z pierwszego dnia ekspedycji, a ta juz dobiega konca. Przez niemal 3 tygodnie przemierzalismy kanadyjska Arktyke, miejsce odlegle i odludne, nie spotkawszy ludzi poza dwoma miejscowosciami na naszej drodze. Zeglowalismy przez ponad 1800km po Oceanie Artycznym, przekroczylismy lodowiec, ktoremu nawet nie nadano nazwy, wspielismy sie na jeden z niezdobytych dotychczas szczytow Ziemi Baffina i nigdzie, nigdzie...
1 wrzesnia 2011, czwartek Po powrocie z naszej malej wyprawy postanowilismy ponownie wykapac sie w Oceanie Arktycznym, korzystajac z okazji, ze woda byla czterokrotnie cieplejsza niz poprzednio, a zatem wynosila cale 4oC. Biodegradowalne szampony zapienily sie na pokladzie Pangaei i po raz pierwszy od rozpoczecia ekspedycji cala grupa poczula sie naprawde swiezo (dotychczas kapieli zazyc mogla tylko uprzywilejowana plec piekna). Wkrotce stanelismy wszyscy na swoich stanowiskach...
30 i 31 sierpnia 2011, wtorek i sroda Kiedy przyroda decyduje sie odkryc przed nami swoje najglebiej ukryte piekno, patrzymy z podziwem, otwartymi ustami i zapartym tchem. Pozniej przychodzi chwila na zastanowienie: skad ten przywilej? Inuici wierzyli, ze sukces polowania, a zatem przetrwania rodziny, zalezal od zwierzecia: moglo ono chciec lub nie chciec ofiarowac sie mysliwemu. Jedynie traktowane z nalezytym szacunkiem oddaloby sie w rece czlowieka. Czy to dzieki szacunkowi,...
29.09.2011, Poniedzialek Porzadna pobudka gwarantuje dobry dzien, a nie ma lepszego sposobu na rozbudzenie 8 nastolatkow zyjacych w rytmie 30-godzinnej doby niz pozwolenie im na poranna kapiel. Ok godziny 7:30 lokalnego czasu, na przystani w Qikiqtarjuaq zgromadzil sie tlum widzow w roznym przedziale wiekowym, by przyjrzec sie grupie skaczacej do wody z pokladu Pangaei. Termometr wskazywal temperature wody 1oC, o 0,3 cieplej niz poprzedniego wieczoru, kiedy zazylismy...
28.08.2011, Niedziela Wczoraj wieczorem wyplynelismy z Clyde River kierujac sie na poludnie. Pozegnalismy sie z guys from Petzl, ale zaloga Pangaei powiekszyla sie o dwie nowe osoby. Jedna z nich jest stary znajomy Mike’a, zeglarz z zamilowania, z koniecznosci pracownik firmy Wenger (nawiasem piszac, to jeden ze sponsorow programu). Druga natomiast byla calkowitym zaskoczeniem dla wszystkich nas. W Clyde poznalismy calkiem sporo osob w naszym wieku, wszystkie...
Salut! Benvenuto! Bienvenida! Hello! Cześć :)
Nazywam się Zuzanna Łukasik (Zula), mam 17 lat i pracuję nad tym, by do Krakowa, gdzie mieszkam, przytargać jeszcze trochę wspomnień, zapachów, kolejny kawałek świata. Oznacza to tyle co słowa: 'kocham podróżować' i 'nieustannie marzę o nowych miejscach'. Do tej pory, przeważnie z rodzicami, zwiedziłam już kilka europejskich krajów, przez 3 tygodnie mieszkałam i chodziłam do szkoły w Marsylii, a w ubiegłe wakacje pojechałam do Izraela.
Jednak to ten w tym roku spełniło się moje największe marzenie, a wszystko dzięki National Geographic. W listopadowym numerze 'Travelera' znalazłam artykuł o Pangaea Young Explorers Program i była to pierwsza propozycja skierowana do osób poniżej 18 roku życia (och, pamiętam pisanie tekstów na konkursy magazynu i późniejszy zawód, gdy uważnie czytałam regulamin...), więc zainteresowałam się od razu. Z marzeniem sprawdzenia się w ekstremalnych warunkach złożyłam aplikację na wyprawę na Magnetyczny Biegun Północny. Udało mi się zakwalifikować do grupy 36 najlepszych osób, jednak zgłoszenie odrzucono. Dostałam niemal pół roku na zapoznanie się z ideą projektu, zrozumienie, co przyświecało Mikowi gdy budował 35-metrowy jacht Pangaea. Złożyłam swoją drugą aplikację i otrzymałam zaproszenie na obóz treningowo-selekcyjny przed ekspedycją do Nunavut, Kanady. 10 dni obozu w szwajcarskich Alpach było bezsprzecznie najlepszymi w moim życiu, a chwila, w której odczytano moje nazwisko jako osoby zakwalifikowanej na wyprawę - niepowtarzalna. Wyjazd już za tydzień, a ja koordynuję projekt, który nasza nieszablonowa grupa poprowadzi na ziemi Inuitów.
Na tym blogu opisywać będę ekspedycję Programu Pangaea YEP do Nunavut, chcę też podzielić się swoimi doświadczeniami z 9. Selection Camp Pangaea YEP. A z czasem pewnie zapełnię tę stronę wrażeniami z kolejnych, mam nadzieję coraz liczniejszych, podróży!
Dzięki za zainteresowanie! Nie wahajcie się pisać, komentować. Może kiedyś, gdzieś się spotkamy? Póki co mogę zaprosić na moją prezentację podczas festiwalu podróżniczego Travenalia, 26-27 listopada 2011!
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.