Od czasu moich indyjskich wojaży, od dnia, kiedy dałem się oszukać jak dziecko, od chwili, kiedy okazało się, że szafran, który kupiłem, to tylko tandetna podróbka, dokładnie sprawdzam nabywane towary. Nie inaczej było z wanilią na Madagaskarze. Uliczni, mobilni sprzedawcy kusili, dawali upusty, rabaty, promocje. Bywało, że ich cena leciała na łep, na szyję, a im bardziej spadała, tym bardziej stawałem się nieufny. Czy to aby nie podróbka? Czy to przypadkiem nie kolejny skok na moją ciężko zarobioną walutę? Oni w sumie też ciężko pracowali (czasem nawet zastanawiałem się, czy nie ciężej ode mnie), ale to nie powód, żeby dać się oszwabić!!! (germanofilów za ten czasownik b. przepraszam). Do tego wszystkiego moja wiedza na temat wanilii bliska była zeru. Wiedzałem tylko, że Madagaskar jest największym eksporterem tej przyprawy oraz, że bardzo mi smakują lody z dodatkiem tych małych, czarnych kuleczek. Ale po kilku tygodniach wiedziałem już więcej. Na przykład to, że zebu z sosem waniliowym smakuje obłędnie, że za tuńczyka w wanilii dałbym się pokroić, a filet z kurczaka w wanilii, to najlepiej doprawiony drób, jaki zdarzyło mi się jeść. No i w końcu, po długich targach, po wybieraniu, przebieraniu, wąchaniu, nieudanych (na szczęście) próbach złamania waniliowych lasek, stałem się posiadaczem kilku pokaźnych pęczków przyprawy.
Wanilia mnie oczarowała. Wanilia mnie urzekła. Wanilia już zawsze będzie mi przypominać Czerwoną Wyspę. Jej kolory, smaki, zapachy. Jej wonności i aromaty.
Po powrocie do Polski obiecałem sobie kupić książkę kucharską z potrawami z wanilii. I tu dostałem pałką po głowie. Ni ma!!! Jeśli już, to tylko desery, ciasta, ciasteczka, keksy, lody, słodkie nadzienia, budynie, waniliowe rożki i inne słodkości. Ale ja chciałem kurczaka w wanilii. Nie dawała mi spokoju ryba oblana waniliowym sosem. Po nocach śniło mi się zebu w wanilii . W końcu wyguglałem tylko jeden, jedyny przepis na coś nie-deserowego z udziałem mojej obsesji. Okazało się, że jest rewelacyjne. Jest absolutnie bezkonkurencyjne i wyjątkowe. Kurczak z brzoskwinią w sosie waniliowym.
Oto produkty:
- dwie piersi z kurczaka
- 2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia
- 200 ml białego, wytrawnego lub półwytrawnego wina
- 40 ml bulionu
- 2 łyżki brązowego cukru, łyżeczka miodu
- 1 laska wanilii
- 1 lub 2 brzoskwinie (można obrać ze skórki)
- trochę posiekanej rukoli
Jak przygotować:
- nagrzej piekarnik do 200 stopni; piersi z kurczaka dopraw solą i pieprzem; na patelni rozgrzej oliwę, podsmaż piersi przez 3-4 minuty z jednej strony(aż się delikatnie zarumienią), potem z drugiej strony. Przełóż drób do żaroodpornego naczynia, włóż naczynie do nagrzanego piekarnika na 8 minut;
- teraz wymieszaj wino(200 ml) z bulionem(40 ml), brązowym(koniecznie)cukrem(dwie łyżki), łyżeczką miodu, przekrój wanilię wzdłuż, wyłuskaj ziarenka(najbardziej podczas przyrządzania lubię ten moment), dodaj brzoskwinie;
- do naczynia z kurczakiem(po tych 8 minutach w 200 stopniach) wlej wcześniej przygotowany sos z brzoskwiniami; włóż wszystko z powrotem do piekarnika na kolejne 8 minut. W międzyczasie kilkakrotnie polej kurczaka i brzoskwinie sosem;
- wyjmij kurczaka z brzoskwiniami z żaroodpornego naczynia i trzymaj mięsko z owocem w cieple; sos odparuj na dużym ogniu(powino go zostać niedużo, powinien być w miarę gęsty); ciągle mieszaj, żeby się nie przypalił;
- podawaj z rukolą;
PYCHOTA!!!!!!! Jeśli ktoś zna przepis na mięso lub rybę z wanilią, niech nie trzyma tego w tajemnicy. Błagam. Niech podzieli się ze mną tą wiedzą!!!
Gość
całkiem przypadkiem znalazłam Twój przepis... zrobiłam powiem jedno pychotka!!!! co prawda brzoskwinie o tej porze roku miałam z puszki ale nic nie szkodzi... jeśli masz ochotę możesz zerknąć.... http://mniam-mniam.bloog.pl/id,5328121,title,kurczak-z-brzoskwinia-w-sosie-waniliowym,index.html p.s świetnie się Ciebie czyta...pozdrawiam IZa
Super mam laski wanilii nie wiem co z nimi zrobić. Skorzystam z przepisu dziękuję.
Idąc tym tropem można zdjęcie zatytułować "Słoik z wanilią z autoportretem w tle". Ale tak po prawdzie to, że autor się tam odbił, nie było zamierzone. No, amatorka, amatorka:)
genialne zdjecie-autoportret w słoiku z wanilią inspirowane impresjonistami
ciekawe zestawienie smaków. Nie zawsze wychodzi na dobre. Raz w knajpie zamówiłem jakieś babeczki z łososiem. Okazało się, że były jeszcze polane miodem. Mówię wam - miód do łososia nie pasuje i nie polecam. Ale wanilia do kurczaka chyba może być. Kuczak jest na tyle dobrym "mięsem" , że do niego może wszystko pasować a szczególnie jabłka - pychotka.
No to ja Cię pysiu1976 trzymam za słowo. Zrób zdjęcie potrawy, umieść na swoim profilu, a w nagrodę prześlę Ci dwie, a co tam dwie trzy laski świeżutkiej wanilii prosto z Madagaskaru. D\'accord, zgoda?
Ech... pomimo że nie przepadam za nowinkami, już spisałam przepis i zaserwuję domownikom... Cieknie ślinka, oj cieknie :)))
ślinka pociekła, należy wypróbować :)
Wow. Dzięki za przepis :D Szalenie apetyczne!
Zainteresowania: Fotografia, Podróże
| Quizy: | ilość: 1 | punkty: 9 |
| Forum: | ilość: 4 | punkty: 4 |
| Komentarze: | ilość: 98 | punkty: 98 |
| Konkursy: | ilość: 1 | punkty: 50 |
| Suma | 104 | 161 |
| Zobacz jak naliczane są punkty | ||
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.